No, ale jeśli ktoś wciąż jest poważną firmą, to będzie patrzeć na to żeby nie odstraszyć potencjalnych pracowników głupio napisanymi widełkami i napisze prawdziwe widełki, co za problem.
Um, może mam jakieś nieziemskie szczęście, ale do tej pory w większości miejsc byłam traktowana poważnie jako kandydat i pracownik, więc wybieram oba. Już nie przerysowujmy, że nie mamy prawa w tym kraju wymagać.
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość --- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
Przecież napisałam "większości", to było jedno zlecenie, które się nie kwalifikuje i pisałam tamtego posta pamiętając dobrze o tamtym. Moje zdanie pozostaje - w większości, i to zdecydowanej większości miejsc, gdzie pracowałam, byłam dobrze traktowana jako kandydat i pracownik. Jak gdzieś byłam traktowana źle jako kandydat, to nie pchałam się do pracy przecież, ale też trudno mi wymienić więcej niż 2-3 razy, a prac miałam więcej niż to.
Popieram, fajnie by było dowiedzieć się ze gówno zarobisz, jeszcze przed rozmowa z pracodawca
Pracodawca pewnie też by wolał dostawać CV odsamych zainteresowanych, a nie HR się męczy z 1000 CV, wybiera z tego 10 osób na rozmowę, 9 z nich postanawia zatrudnić, a 8 z nich obraca się na pięcie po usłyszeniu o zarobkach
[ Dodano: 2019-03-18, 19:18 ]
Ja nieraz trafiałam na pracodawców, co wymagali jeszcze listu motywacyjnego i jeszcze, żeby w CV była specjalnie ich klauzula, bo po co komu uniwersalna...
też mam raczej pozytywne doświadczenia z pracą, tylko w jednej w sumie traktowali mnie jak śmiecia i próbowali wychujać na pieniądze. Ale wszystko ostatecznie miałem wypłacone i to nawet nie najgorsze pieniądze wtedy były
[ Dodano: 2019-03-18, 20:01 ]
a cv nie pisałem ani raz, tylko dzwoniłem albo szedłem osobiście pytać i zawsze od razu pytałem o pieniądze bo ja cały czas pracuję w raczej małych firmach prywatnych .A co do pomysłu to dla mnie jak najbardziej spoko
Bardzo dobry pomysł i mam nadzieję, że to szybko wejdzie w życie, bo czas najwyższy. W cywilizowanych krajach już od dawna jest podawana w ogłoszeniu kwota wynagrodzenia, a u nas jak w lesie. Widzisz ogłoszenie, tracisz czas na pisanie listów motywacyjnych do każdego osobno, a potem na jeżdżenie na rozmowy kwalifikacyjne, nie wiedząc w ogóle, jakich zarobków można się spodziewać... I potem zabawa w zgadywankę "Ile by pan chciał zarabiać". Podasz za dużą kwotę - zatrudnią jakiegoś murzyna, który zgodzi się pracować za półdarmo. Podasz za małą - sam za tyle będziesz pracował
Ostatnio sam rozglądam się za nową robotą, byłem na 3 rozmowach i w dwóch przypadkach jak usłyszałem pytanie, ile bym chciał zarabiać i rzuciłem kwotę to pracodawca tylko zapisał to na kartce i nawet nie powiedział, czy mało czy dużo, a jedynie że mają dużo kandydatów i będą się odzywać, a w trzecim przypadku usłyszałem tylko "ok" i zapewnienie, że będą dzwonić. Oczywiście nikt potem do mnie nie dzwonił A nie mam jakichś oczekiwań z kosmosu, rzuciłem standardową stawkę, same rozmowy też wypadły dobrze, ale na pewno wśród kandydatów w każdym z tych przypadków znalazł się ktoś, kto zgodził się zarabiać mało i dopóki pracodawcy nie będą mieli obowiązku publikowania proponowanych wynagrodzeń to takie sytuacje będą nagminne...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum