Główna Poczekalnia Dodaj Moje screeny Najlepsze screeny dnia Prywatne wiadomości Zjedź najsamkurwadół Powrót do góry Forum Demotywatorów



Poprzedni temat «» Następny temat
Creepypasta
Autor Wiadomość
V - r 
Loża Szyderców


Dołączył: 17 Kwi 2014
Posty: 8065

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: 2014-11-28, 00:03   

Fun fact:
Fajnie się czyta tę historyjkę Maurice'a przy tym utworze:
http://pregierz.bandcamp....-dawn-of-horror

:D
 
 
K - k 
Überszlachta


Dołączył: 10 Cze 2014
Posty: 1901

Medale: Brak

Wysłany: 2014-11-28, 00:04   

:fuckyou:
Ostatnio zmieniony przez K - k 2016-06-09, 22:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
V - r 
Loża Szyderców


Dołączył: 17 Kwi 2014
Posty: 8065

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: 2014-11-28, 16:37   

http://scp-wiki.pl/scp-1981

Mój ulubiony obiekt SCP. Mimo tego, że jest zupełnie niegroźny, jest bardziej creepy niż większość pozostałych obiektów razem wziętych. Polecam.
 
 
K - k 
Überszlachta


Dołączył: 10 Cze 2014
Posty: 1901

Medale: Brak

Wysłany: 2014-11-28, 16:55   

:zzz:
Ostatnio zmieniony przez K - k 2016-06-09, 22:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Zaknafein 
Loża Szyderców
Dżunior


Wiek: huj
Dołączył: 20 Wrz 2013
Posty: 8585
Skąd: Lazy Town

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: 2014-11-28, 16:58   

Nawet przyjemnie się tego słucha
https://www.youtube.com/watch?v=e0wAV1N8PlU
_________________

byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś byś
https://www.youtube.com/watch?v=2dTh3iI0is8
byś byś byś byś byś byś byś
🌈🌈
🌈
🌈
 
 
K - k 
Überszlachta


Dołączył: 10 Cze 2014
Posty: 1901

Medale: Brak

Wysłany: 2014-11-28, 17:11   

>:E
Ostatnio zmieniony przez K - k 2016-06-09, 22:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Moris299 
Człowiek-Węgiel
Deus Ex Machinae


Wiek: 299
Dołączyła: 20 Wrz 2013
Posty: 19897
Skąd: Novigrad

Medale: 33 (Więcej...)

Wysłany: 2014-11-29, 00:21   

_________________
Ostatnio zmieniony przez Moris299 2018-11-19, 04:13, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
K - k 
Überszlachta


Dołączył: 10 Cze 2014
Posty: 1901

Medale: Brak

Wysłany: 2014-11-29, 00:30   

:fuckyou:
Ostatnio zmieniony przez K - k 2016-06-09, 22:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Zabek05 
Loża Szyderców


Dołączył: 20 Wrz 2013
Posty: 2727

Medale: 3 (Więcej...)

Wysłany: 2014-11-29, 23:06   

http://straszne-historie.pl/story/9314

wklejam jako link bo przy kopiowaniu tekstu i wciśnięciu ctrl+v wyskakuje:
Cytat:
Prosimy o nie kopiowanie tekstów. Dziękujemy! http://Straszne-Historie.pl
 
 
K - k 
Überszlachta


Dołączył: 10 Cze 2014
Posty: 1901

Medale: Brak

Wysłany: 2014-11-29, 23:30   

:king:
Ostatnio zmieniony przez K - k 2016-06-09, 22:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szyszek 
Loża Szyderców
Cheerful nihilist


Dołączył: 21 Wrz 2013
Posty: 9210

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: 2014-11-30, 22:58   

https://www.youtube.com/w...TI49jtrONyUsJEg

K - k, proszę. Możesz pisać. ;)
 
 
K - k 
Überszlachta


Dołączył: 10 Cze 2014
Posty: 1901

Medale: Brak

Wysłany: 2014-12-01, 00:16   

:wnerw:
Ostatnio zmieniony przez K - k 2016-06-09, 22:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Moris299 
Człowiek-Węgiel
Deus Ex Machinae


Wiek: 299
Dołączyła: 20 Wrz 2013
Posty: 19897
Skąd: Novigrad

Medale: 33 (Więcej...)

Wysłany: 2014-12-01, 01:57   

Są tutaj. Wiem, że są. Po tym, co zrobiłam, nie dziwi mnie to.

Mówią, że jestem szalona.

Mówią, że jestem obłąkana.

Mówią, że nigdy nie będę normalna.

Hehe... Normalna. Jestem idealnie normalna. Jaki mają problem? Nie wiem. Gdyby tylko mogli zrozumieć.

Powinnam się wytłumaczyć. Mam nadzieję, że zrozumiesz.

Mam na imię Elsa. Mam 17 lat i żyję na własną rękę, bo rodzice wyrzucili mnie z domu z powodów, które podam później. Aktualnie mieszkam w kawalerce z jedną sypialnią. To niska jakość życia, ale jedyna, na jaką mogę sobie pozwolić.

Wszystko zaczęło się pierwszego dnia trzeciej klasy liceum. Nie miałam przyjaciół, więc nie obchodziło mnie, kto jest ze mną w klasie. Usiadłam z tyłu. Daleko od wszystkich. Nie rozumiałam, dlaczego ludzie mnie nie lubią. Chodzi o mój wygląd? Osobowość? No co?! Spędziłam wszystkie szkolne lata sama. Nigdy nie miałam przyjaciela. Naprawdę nie wiedziałam, jak to jest.

Okej, wracamy do tematu. Lekcja zaczęła się wywodem o początku roku szkolnego. Nie słuchałam. Po prostu gapiłam się w okno. Czułam coś dziwnego. A może to tylko ja? To chyba tylko ja. Miałam poczucie, że tego roku będzie inaczej.

Pierwszym przedmiotem była matma. Jestem w tym dobra, więc skończyłam jako pierwsza, a nauczycielka pozwoliła mi zrelaksować i poczekać aż inni skończą zadanie. Rozejrzałam się po klasie. Zauważyłam, że popularne dziewczyny rozmawiające półgłosem zerkają na mnie. Nie obchodziło mnie to! Mogą sobie mówić, co chcą! Zignorowałam je.

W końcu zadzwonił dzwonek. Kąt był wolny. Przyzwyczaiłam się do samotnego życia. Ale wtedy ten koleś mniej więcej w moim wieku usiadł obok mnie. Na pewno był nowy, bo nigdy wcześniej go nie widziałam.

- Mogę z tobą usiąść? – zapytał.

- Jasne… Tak myślę. - powiedziałam.

- Dzięki. – odpowiedział.

Boże... Rozmawiam z kimś? Serce waliło mi jak młot.

- Dobrze się czujesz?

- Tak, po prostu nigdy wcześniej nie miałam przyjaciela. – odparłam nieśmiało.

- Co?! - był zaskoczony.

- Nikt mnie nie lubi... - stwierdziłam ze wzrokiem wbitym w podłogę.

- Ja cię lubię! – krzyknął radośnie.

Spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się, zatykając swoje czarne włosy za uszy.

- Masz piękne oczy!

- Dzięki. - powiedziałam.

- Serio! Są takie niebieskie! Jak niebo! – mówił z entuzjazmem.

Trochę się zawstydziłam. Podziękowałam mu znowu.

Zaczęła się następna lekcja. Wielka szkoda, że nie byliśmy w jednej klasie. Nie mogłam wytrzymać, musiałam zobaczyć się z nim na lunchu. Przez całą lekcję myślałam tylko o moim pierwszym przyjacielu. Nawet nie znałam jego imienia!

Zadzwonił dzwonek. Dosłownie wybiegłam z klasy i usiadłam w tym samym miejscu, gdzie się spotkaliśmy. Po oczekiwaniu, które wydawało mi się trwać godzinami (naprawdę to były ze dwie minuty) dotarł do mnie.

- Jak masz na imię? – spytałam.

- Mam na imię Danny.

- Ładnie. – skomentowałam nerwowo.

Rozmawialiśmy przez cały czas na lunch. Poczucie, że mam przyjaciela było świetne! Najlepsze w życiu! Aż do następnego dnia. Przyszłam do szkoły w humorze dobrym jak nigdy. Odłożyłam torbę i, ponieważ lekcje jeszcze się nie zaczęły, poszłam na spacer. Zobaczyłam Danny’ego. Mimo, że się do niego zbliżałam, rozmawiał z inną dziewczyną. Zatrzymałam się. Zazdrość we mnie była jak ognie piekielne. Wiem, przesadzałam. Ale to był mój jedyny przyjaciel. Musiał być mój!

Podeszłam do niego i się przywitałam, kiedy zauważyłam, że jego towarzyszką jest Brittany. Jedna z popularnych dziewczyn. Spojrzała na mnie w ten sposób mówiący „co tam sobie chcesz”. Bałam się, że zacznie coś o mnie gadać Danny'emu, więc odeszłam, nie oglądając się za siebie. Danny poszedł za mną. Postanowiłam go zgubić, więc poszłam do damskiej toalety.

„Zdecydowanie dobrze to zniosłam”, pomyślałam do siebie sarkastycznie. Trochę dziwnie się czułam.

Poszłam do klasy. Działo się to, co zwykle. Usiadłam z tyłu, ludzie się na mnie gapili i szeptali do siebie. Dlaczego przyjaźń tak boli? Nie! On jest nowy. Pewnie zwyczajnie poznaje nową szkołę. Nie! Jest mój! Tylko mój! Nikt inny nie może go mieć!

Miałeś kiedyś tak wielką ochotę na coś, że byłeś gotowy zrobić wszystko, żeby to dostać? Właśnie tak się wtedy czułam.

Kiedy już byłam w domu, zamknęłam się w swoim pokoju i zaczęłam kłócić się ze samą sobą. Mama myślała, że może potrzebuję w czymś pomocy. Ale nie kontrolowałam się i wywrzeszczałam jej w twarz, żeby się odwaliła i pozwoliła mi żyć.

To nie był dobry pomysł.

- JAK ŚMIESZ MÓWIĆ TAK DO SWOJEJ MATKI?! – Wrzasnęła.

Nie wytrzymałam tego. Z okropnym trzaskiem zamknęłam drzwi, mogłam przez chwilę pobyć sama. Zablokowałam zamek, żeby mama się nie dostała. Godzinami tłukłam głową w ścianę, a potem zwinęłam się w kłębek i płakałam.

W ciągu paru następnych dni byłam w szkole bardziej... Przylepna niż zwykle. Na przerwach nie zostawiałam Danny’ego samego. Dało się zobaczyć w jego oczach, że potrzebuje trochę przestrzeni, ale ja chodziłam za nim wszędzie. Kiedy nadszedł weekend, nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Mówienie do siebie stało się dla mnie normalne. Nie chciałam nic jeść, nie chciałam rozmawiać z nikim oprócz siebie. Do niedzieli miałam już tego serdecznie dość. Myślałam tylko o Dannym.

Nie zrozumcie tego źle, byliśmy tylko przyjaciółmi. Żadne gołąbeczki czy inne bzdety tego typu. Ale chciałam być z nim blisko. Z moim jedynym przyjacielem.

W niedzielną noc moi rodzice poszli do baru, pewnie się upijając. Pomyślałam więc, że odwiedzę Danny’ego w jego domu. I mówiąc „odwiedzę” w ogóle nie mam na myśli wkradania się tam bez zaproszenia.

Śledziłam go w środę, więc wiem, gdzie mieszka. Nie jestem przerażająca. Nie jestem!

Wzięłam ze sobą nóż. Bo… Cóż... Będę go potrzebować.

Dom Danny’ego jest dość duży. Większy od mojego. Teraz ta niepewna część planu. Jego pokój jest na poddaszu, więc trzeba się trochę powspinać. Sprawdziłam telefon. 23:50. Mam całą noc na zrobienie tego. Po wdrapaniu się na górę, popchnęłam szybę i weszłam do środka. Całe szczęście, że nie zamknął okna do końca.

Śpi jak anioł, tak cichutko i spokojnie. Mogłabym patrzeć na niego całą noc. Ale nie mogę czekać tak długo. Musi być mój, TERAZ! Przypadkowo wpadłam na jakąś półkę i coś spadło na podłogę. To go widocznie zbudziło, bo zapalił światło, a ja zamarłam.

- Elsa? Co robisz w moim pokoju? – zapytał.

- Jesteś mój... Możesz być tylko mój... – powiedziałam głębokim, mrożącym krew w żyłach głosem.

- Jesteś nienormalna! - krzyknął.

- Czemu? Czemu musisz być taki jak wszyscy? JAKI MACIE ZE MNĄ PROBLEM, CO?! Jestem nienormalna?! - zadrżałam nieco przy wymawianiu tego słowa. Nienawidzę go.

- Będziesz mój, Danny – wskoczyłam na niego, zasłaniając mu usta jedną ręką i wyciągając nóż drugą. Wyglądał na takiego zszokowanego. Dlaczego musi być jak wszyscy? Myśli, że jestem szalona. Szalona. Nie jestem.

Zaczęłam od przyciskania nożna do jego ramienia, robiąc ładne cięcia. Jego twarz była wykrzywiona bólem. Jak ja to kocham! Muszę widzieć jego twarz cały czas. Przytknęłam więc nóż do jego szyi i przejechałam. Próbował krzyczeć, ale trzymałam jego usta. Zemdlał z bólu. Czułam się cudownie! Byłam pewna, że jest już martwy. Ta, nie ma pulsu. W tym miejscu robi się trochę krwawo, więc odpuszczam wam opis. W skrócie, odcięłam mu głowę. Nie jestem chora. Nie jestem obłąkana! Wiem, dalej tak myślicie. Ale naprawdę nie jestem. Hehehe... Nie jestem...

Włożyłam zakrwawioną głowę, która kiedyś była Dannym, do plecaka i pobiegłam do domu. Byłam cała w czerwonych plamach. Miałam nadzieję, że rodzice śpią. Nie spali. Cholera.

Byli po prostu przerażeni. A ja stałam i się uśmiechałam.

- Elsa... J… Jak? – mogłabym powiedzieć, że mama była zmartwiona. Nie jestem straszna. Nie jestem… Nie jestem…

- Wyjdź. Wyjdź i nie wracaj! – wrzasnął tata. Też był zmartwiony. To odbijało się w jego oczach. Nie martw się przeze mnie. Dlaczego ktoś miałby się martwić? Jestem normalna… normalna…

Mimo to wyszłam. Chciałam pobyć sama.

Okej, to właśnie jest to, co się zdarzyło. W tej chwili to piszę, a potem popatrzę sobie na twarz Danny’ego. Na moim stole. Jest taki spokojny. Wreszcie możemy być razem! Tyle że muszę się wyprowadzić. Bo... Widzicie, byłam zajęta w ciągu ostatnich tygodni. Tak, zabijaniem ludzi, którzy uczynili moje życie samotnym. Chcę go ze sobą zabrać! Ale nie mogę. Będzie mnie spowalniał.

Hehehe. Jestem myśliwym. Ludzie są moją zwierzyną. Moje śliczne czarne rurki są podarte, moje czarne conversy są brudne, moja ulubiona fioletowa bluza z kapturem jest pokryta plamami krwi. To nie potrwa długo, zanim „oni” mnie znajdą. Tak, mówię o policji. Słyszę syreny. Lepiej uciekać. Ale muszę zostawić Danny’ego. Nieważne, mogę myśleć o tym stole, kiedy tylko jestem sama. To mnie pocieszy. Teraz nazywam się Razor, pasuje do mnie.

Zakładam maskę. Muszę biec… Biec do domu kolejnej ofiary.

Mówią, że jestem szalona.

Mówią, że jestem obłąkana.

Mówią, że nigdy nie będę normalna.

Radzę wam, zamknijcie wszystkie drzwi i okna. Wiem, kim jesteś. Wiem, kto teraz to czyta.

Ha! Jedno z was chodzi do chrześcijańskiej szkoły, inne jest studentem, jest też dziewczynka z obsesją na punkcie One Direction (będziesz pierwsza) i przystojniak grający w piłkę nożną. Podobasz mi się. Ktoś chętny, żeby ze mną zostać? Na zawsze? Nie? Okej. Jak chcecie. To wasz błąd.

Creepypasta pochodzi z Creepypasta Wiki; tłumaczenie: Ptyś.
_________________
 
 
K - k 
Überszlachta


Dołączył: 10 Cze 2014
Posty: 1901

Medale: Brak

Wysłany: 2014-12-01, 11:36   

:galy:
Ostatnio zmieniony przez K - k 2016-06-09, 22:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Moris299 
Człowiek-Węgiel
Deus Ex Machinae


Wiek: 299
Dołączyła: 20 Wrz 2013
Posty: 19897
Skąd: Novigrad

Medale: 33 (Więcej...)

Wysłany: 2014-12-01, 12:47   

K - k napisał/a:
Opuszczony Przez Disney
https://www.youtube.com/watch?v=UOCR-P_cRlU


Czytałem kiedyś tą pastę, jedna z dłuższych (chyba, że to nie ta bo po samym tytule wnoszę)

[ Dodano: 2014-12-01, 12:48 ]
Ale pasta git była :p
_________________
 
 
K - k 
Überszlachta


Dołączył: 10 Cze 2014
Posty: 1901

Medale: Brak

Wysłany: 2014-12-01, 14:50   

:szubienica:
Ostatnio zmieniony przez K - k 2016-06-09, 22:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
RudaMaupa 
***** ***


Wiek: E-e
Dołączyła: 18 Wrz 2013
Posty: 5601
Skąd: wiedzieć mam

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: 2014-12-11, 12:32   

Wow, pasta mnie zaskoczyła. Nice.
http://straszne-historie.pl/story/9151
To samo co u Zabka - nie przeklejam, przy okazji nie będzie spamu w długości posta ;)
_________________
***** *** **** ******

RUCH OSIEMNASTU GWIAZD
 
 
K - k 
Überszlachta


Dołączył: 10 Cze 2014
Posty: 1901

Medale: Brak

Wysłany: 2014-12-11, 12:49   

:zzz:
Ostatnio zmieniony przez K - k 2016-06-09, 22:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
widzu 
Junior Admin
To co wpiszesz, będzie pod twoim nickiem.


Wiek: 2 k
Dołączył: 25 Lis 2013
Posty: 22198
Skąd: Village killed by planks

Medale: 14 (Więcej...)

Wysłany: 2014-12-16, 01:30   

https://www.youtube.com/watch?v=9noiX-1Jgnw


Filmik, z którego mam sygnaturkę.


Ja pie*dolę, jak mogli coś takiego wstawić jako przerywnik w grze w sumie można powiedzieć dla najmłodszych.


:szubienica:
_________________
Tekst podpisu:
Podpis - dozwolona ilość znaków: 3000
 
 
Ascara 
Psychiatrolog


Dołączyła: 03 Sie 2014
Posty: 7039

Medale: 7 (Więcej...)

Wysłany: 2014-12-16, 01:39   



[ Dodano: 2014-12-16, 01:39 ]
:haha: Mniejszych nie robili...

[ Dodano: 2014-12-16, 01:40 ]
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Czy wiesz, że...

Strona wygenerowana w 0.109 sekundy. Zapytań do SQL: 41