Główna Poczekalnia Dodaj Moje screeny Najlepsze screeny dnia Prywatne wiadomości Zjedź najsamkurwadół Powrót do góry Forum Demotywatorów



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: bartek82r
2014-10-27, 15:52
Polityka
Autor Wiadomość
icywind 
Loża Szyderców
magnificent


Wiek: 273
Dołączył: 06 Lut 2014
Posty: 10103

Medale: 3 (Więcej...)

Wysłany: 2014-03-25, 22:49   

Cytat:
skąd wziąłeś te bzdury?

Przecież dobrze to wiesz :)
AnswersMaster napisał/a:
, nieprzymuszone 16 godzin pracy i praca dzieci jest oczywiście działaniem wolnym

Przymus to nie tylko nakaz czegoś przez prawo albo bezpośrednie zmuszenie do czegoś. Nie rozumiesz, że pracowanie po 16 godzin dziennie po to aby przeżyć jest przymusem?
O pracy dzieci nawet się nie wypowiem bo ręce mi opadają, że można pochwalać pracę dzieci i jeszcze nazywać to wolnością
Cytat:
w wolnym kraju zrzeszać może się kto chce

A związki zawodowe? ;)
Cytat:
a brak praw wyborczych mimo, że popieram to nie jest sprzeczne z wolnością, bo wtedy równie dobrze brakiem wolności byłby brak prawa wyboru kapitana okrętu

Głupia analogia. Mówimy o decydowaniu o sobie i o własnym państwie. W demokracji masz tą małą cząstkę wolności decydowania o władzy.
_________________
Only a fool would wear the crown

To nie byłem ja :I ~widzu
 
 
Pingvin 
Rzecznik Prasowy Wojtka


Dołączył: 20 Wrz 2013
Posty: 631

Medale: Brak

Wysłany: 2014-03-26, 10:23   

Przecież nie chcemy usnąć związku zawodowych, a jedynie odebrać im wszelkie przywileje. Jeśli grupa ludzi się zrzeszy, to mogą się nazywać związek zawodowy, partia komunistyczna, albo kubuś puchatek i przyjaciele. Ale pozwolić się zrzeszać to jedna sprawa, a dać władzę to inna. Analogia jest trafna- ludzie którzy nie znają się na kierowaniu statkiem(państwem) wybierają kapitana i mogą wybrać kogoś , kto też się nie zna. Co do przymusu ekonomicznego- to jest przymus, ale taki człowiek ma szansę na podwyżkę i lepszą płacę. Gdy państwo zakaże mu pracować dłużej to nie może sobie dorobić. Praca dzieci- zależy jaka i gdzie. Jednak większość dzieci w wieku 10-16 (czyli kiedy nie mogą legalnie pracować) , w przeciwieństwie do socjalistów chce pracować, a nie siedzieć na dupie. I nie koniecznie są oni biedni, po prostu chcą być niezależni od rodziców, chcą mieć prawo kupić sobie xboksa i nie słuchać od rodziców, że zmarnowali ich pieniądze.
 
 
AnswersMaster 
Loża Szyderców
bezwzględny sędzia i kat


Dołączył: 20 Wrz 2013
Posty: 1786
Skąd: Czerwionka-Leszczyny

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: 2014-03-26, 11:43   

icywind napisał/a:
Cytat:
skąd wziąłeś te bzdury?

Przecież dobrze to wiesz :)

nie wiem, ale skoro powinienem wiedzieć, to sie domyślam
icywind napisał/a:
Nie rozumiesz, że pracowanie po 16 godzin dziennie po to aby przeżyć jest przymusem?

Mówisz o sytuacji w której człowiek musi pracować 16 godzin, aby przeżyć, a Ty chcesz mu tego zakazać i przez ten zakaz nie przeżyje, bo żeby przeżyć musi pracować 16 godzin, a nie 8.

icywind napisał/a:
O pracy dzieci nawet się nie wypowiem bo ręce mi opadają, że można pochwalać pracę dzieci i jeszcze nazywać to wolnością

Często używam przykładu stoiska z lemoniadą, bo to popularne w Ameryce było swego czasu, że dzieciaki zabierały rodzicom owoce z lodówki, albo prosili ich o kupno owocu, wystawiali stolik na dwór i sprzedawali lemoniadę. Znajomy w podstawówce robił kanapki i sprzedawał w szkole. A nawet dziś są sklepiki w szkołach i kto w nich usługuje? Właśnie uczniowie, dzieci. Dzieciaki roznoszą ulotki, gazetki. Ci ostatni to już starsza młodzież, ale czemu młodsza nie mogłaby tego robić? Może 5 latek by się nie nadawał do żadnej roboty, ale dziesieciolatek juz by mógł spokojnie sobie dorobić. Są też dzieci, które są głąbami, których nie warto wysyłać do szkoły i mogliby biednym rodzicom pomóc np. przy pracy w polu. Powiedz im wszystkim, nie, nie możecie pracować, nie, zdychajcie sobie z głodu, nie, nie możecie być niezależni. To sprawa rodziców co robią z dziećmi, chyba że uznamy że to nie ich dzieci tylko państwa.
icywind napisał/a:
Głupia analogia. Mówimy o decydowaniu o sobie i o własnym państwie. W demokracji masz tą małą cząstkę wolności decydowania o władzy.

Wyobraź sobie faceta na stole operacyjnym, który mówi kto ma go operować ,w tym niekoniecznie chirurg i ten pacjent instruuje go co ma robić, jak go operować ,gdzie przeciąć, co wyciąć, gdzie powiązać, bo decyduje o sobie. Nie może i się jakoś nikt o to nie rzuca. A jakby mógł pewnie by umarł, gdyby zostawił to w rękach fachowca przeżyłby. Albo bardziej demokratyczny przykład, mamy salon z setką gości, wśród nich bomba, jest saper fachowiec, wie co ma zrobić, ale każdy chce "decydować o sobie i być wolnym", więc wszyscy głosują, który kabelek trzeba przeciąć. Pół biedy jakby decydowali tylko o sobie, ale głos nieobeznanej większości decyduje o wszystkich, a nie tylko o sobie.
_________________
 
 
icywind 
Loża Szyderców
magnificent


Wiek: 273
Dołączył: 06 Lut 2014
Posty: 10103

Medale: 3 (Więcej...)

Wysłany: 2014-03-26, 13:01   

AnswersMaster napisał/a:
Mówisz o sytuacji w której człowiek musi pracować 16 godzin, aby przeżyć, a Ty chcesz mu tego zakazać i przez ten zakaz nie przeżyje, bo żeby przeżyć musi pracować 16 godzin, a nie 8.

To co mówisz jest niby logiczne tylko, że kompletnie oderwane od rzeczywistości w której żyjemy. Mówię o sytuacjach w których zachodnia korporacja wpada do biednego kraju płacąc grosze i zmuszając pracowników do pracowania za bezcen w fatalnych warunkach samemu zgarniając krocie za sprzęt który produkują.
Jeśli w Polsce chcesz sobie pracować 16godzin to proszę bardzo, nikt ci tego nie broni! ale jeśli pracodawca wymusza na tobie pracę tyle (a ty nie możesz ot tak zmienić sobie pracy bo nie dostajesz dość, żeby zaoszczędzić a zasiłkidla bezrobotnych to też przecież horror socjalizmu) i nie płaci ci nadgodzin to nie jest żadna wolność.
Cytat:

Często używam przykładu stoiska z lemoniadą, bo to popularne w Ameryce było swego czasu, że dzieciaki zabierały rodzicom owoce z lodówki, albo prosili ich o kupno owocu, wystawiali stolik na dwór i sprzedawali lemoniadę. Znajomy w podstawówce robił kanapki i sprzedawał w szkole. A nawet dziś są sklepiki w szkołach i kto w nich usługuje? Właśnie uczniowie, dzieci. Dzieciaki roznoszą ulotki, gazetki. Ci ostatni to już starsza młodzież, ale czemu młodsza nie mogłaby tego robić? Może 5 latek by się nie nadawał do żadnej roboty, ale dziesieciolatek juz by mógł spokojnie sobie dorobić.

Czy ty sobie nie zdajesz sprawy w czym jest problem z pracą dzieci? NIE CHODZI TU KUR.WA O ZABAWĘ W STOISKO Z LEMONIADĄ CZY DORABIANIE SOBIE PO SZKOLE.
Cytat:
Są też dzieci, które są głąbami, których nie warto wysyłać do szkoły i mogliby biednym rodzicom pomóc np. przy pracy w polu.

Tak właśnie podchodźmy, cofnijmy się do średniowiecza gdzie chłopi byli "głąbami". Marnujmy potencjał milionów ludzi tylko dlatego, że mają biednych rodziców, niech pracują w polu i dalej trwają w biedzie.
Cytat:
Powiedz im wszystkim, nie, nie możecie pracować, nie, zdychajcie sobie z głodu, nie, nie możecie być niezależni. To sprawa rodziców co robią z dziećmi, chyba że uznamy że to nie ich dzieci tylko państwa.

Po pierwsze to może uznajmy, że dziecko to też człowiek i nikt nie może z nim robić co mu się żywnie podoba. Każdy zasługuje na edukacje i na w miarę równe szanse startu.
Powiedz im wszystkim, że biednym nie wolno się edukować i, że w przyszłym pokoleniu dalej będzie bieda i dalej będą pracować dzieci i tak przez tysiące lat nie stworzą nowoczesnej gospodarki opartej na wiedzy bo to wolność, żeby nie posłać dziecka do szkoły tylko, żeby robiło w polu. Piękna mi niezależność.
_________________
Only a fool would wear the crown

To nie byłem ja :I ~widzu
 
 
AnswersMaster 
Loża Szyderców
bezwzględny sędzia i kat


Dołączył: 20 Wrz 2013
Posty: 1786
Skąd: Czerwionka-Leszczyny

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: 2014-03-26, 17:23   

Cytat:
To co mówisz jest niby logiczne tylko, że kompletnie oderwane od rzeczywistości w której żyjemy.

A ja chcę tą rzeczywistość zmienić. Jeśli mówimy o działaniu poglądów po wprowadzeniu reform liberalnych, to w rzeczywistości jaka będzie po ich wprowadzeniu, a nie w dzisiejszej rzeczywistości, w której nie są wprowadzone.

Cytat:
Mówię o sytuacjach w których zachodnia korporacja wpada do biednego kraju płacąc grosze i zmuszając pracowników do pracowania za bezcen w fatalnych warunkach samemu zgarniając krocie za sprzęt który produkują.
Jeśli w Polsce chcesz sobie pracować 16godzin to proszę bardzo, nikt ci tego nie broni! ale jeśli pracodawca wymusza na tobie pracę tyle (a ty nie możesz ot tak zmienić sobie pracy bo nie dostajesz dość, żeby zaoszczędzić a zasiłkidla bezrobotnych to też przecież horror socjalizmu) i nie płaci ci nadgodzin to nie jest żadna wolność.

Doskonale o tym wiem, ale nadal przedstawiasz tą samą sytuację. Piszesz o sytuacji, w której ludzie nie mogą zrezygnować z pracy 16 godzinnej, bo potrzebują jej aby przeżyć i nie mogą zmienić na inna, bo rozumiem jest zbyt duże bezrobocie i nie łatwo o inną. I w tym momencie przychodzisz ty, zakazujesz pracy 16 godzinnej czy tam zamykasz firmę, nie wiem nadal jakie jest twoje rozwiązanie, ale rozumiem że takie iż pozbawiasz tych ludzi źródła utrzymania. Potem ci ludzie sami będą szukać szarej strefy, żeby tam ktoś ich przyjął choćby i na 20 godzin, bo inaczej umrą z głodu. Na to aby ludzie nie musieli pracować po 16 godzin jest prosty lek, a mianowicie niskie bezrobocie, a do tego właśnie prowadzi liberalizm, gdyż liberalizm zdejmuje wszystkie narzucone przez państwo bariery powodujące wzrost bezrobocia.
Cytat:
Czy ty sobie nie zdajesz sprawy w czym jest problem z pracą dzieci? NIE CHODZI TU KUR.WA O ZABAWĘ W STOISKO Z LEMONIADĄ CZY DORABIANIE SOBIE PO SZKOLE.

Chodzi, nie chodzi a jednak poniżej 16 lat jest to nielegalne. Żaden rodzic nie wyśle swoich dzieci do ciężkiej harówy, jeśli nie jest to ostateczną koniecznością do ich przeżycia. U nas wysyłają takich małolatów na żebry pod kościół, inni wysyłają do fabryk, nie wiem czemu żebry mają być gorsze. Może zakazać też żebrania przez dzieci? Żeby dzieci nie musiały pracować, ani żebrać z głodu, tylko normalnie niech umierają, tak?
Cytat:
Tak właśnie podchodźmy, cofnijmy się do średniowiecza gdzie chłopi byli "głąbami". Marnujmy potencjał milionów ludzi tylko dlatego, że mają biednych rodziców, niech pracują w polu i dalej trwają w biedzie.

Cytat:
Po pierwsze to może uznajmy, że dziecko to też człowiek i nikt nie może z nim robić co mu się żywnie podoba. Każdy zasługuje na edukacje i na w miarę równe szanse startu.
Powiedz im wszystkim, że biednym nie wolno się edukować i, że w przyszłym pokoleniu dalej będzie bieda i dalej będą pracować dzieci i tak przez tysiące lat nie stworzą nowoczesnej gospodarki opartej na wiedzy bo to wolność, żeby nie posłać dziecka do szkoły tylko, żeby robiło w polu. Piękna mi niezależność.

Po co wysyłać głąbów do szkoły? Pisania, czytania, liczenia, jakichś prostych rzeczy mogą spokojnie nauczyć rodzice, nie wiem po co mają marnować kupę kasy, której nie mają na podręczniki, zeszyty do każdej lekcji, jak i tak głąby niczego się nie nauczą, bo są głąbami, będą wyśmiewani przez inne dzieci, będą chodzić na wagary i do 18 lat siedzieć gimnazjum. To jest dla nich strata czasu, kasy i potencjału, mogliby już przez ten czas nabywać doświadczenia w jakimś zawodzie. O inteligentnych dzieci z biednych rodzin się nie martw. Tych szkoły chętnie przyjmą do podbicia swoich statystyk, a średnio mądrzy z biednych rodzin pójdą po prostu do tanich szkół, zamiast drogich. Nie wiem czy słyszałeś o tych szkołach za dolara, ale okazały się lepsze od tych państwowych.
_________________
 
 
icywind 
Loża Szyderców
magnificent


Wiek: 273
Dołączył: 06 Lut 2014
Posty: 10103

Medale: 3 (Więcej...)

Wysłany: 2014-03-26, 17:44   

AnswersMaster napisał/a:

A ja chcę tą rzeczywistość zmienić. Jeśli mówimy o działaniu poglądów po wprowadzeniu reform liberalnych, to w rzeczywistości jaka będzie po ich wprowadzeniu, a nie w dzisiejszej rzeczywistości, w której nie są wprowadzone.

Ja pier.dole...
http://upload.wikimedia.o...palm_statue.jpg
Oznacza to tyle, że możesz pleść cokolwiek odrealnione od rzeczywistości bo ty przecież chcesz zmienić tą rzeczywistość na magiczny wolny rynek w którym twoje zadziałają a to, że nie zadziałają teraz to nic nie znaczy bo możesz pleść cokolwiek odrealnione od rzeczywistości bo ty przecież chcesz zmienić tą rzeczywistość na magiczny wolny rynek w którym twoje tezy zadziałają...
Masz racje bo... masz racje.
I weź tu z tym dyskutuj

Cytat:
Doskonale o tym wiem, ale nadal przedstawiasz tą samą sytuację. Piszesz o sytuacji, w której ludzie nie mogą zrezygnować z pracy 16 godzinnej, bo potrzebują jej aby przeżyć i nie mogą zmienić na inna, bo rozumiem jest zbyt duże bezrobocie i nie łatwo o inną.

Bezrobocie może być prawie zerowe, jeśli nie zarobią na utrzymanie przez 8 godzin i jeśli zarabiają tak mało, że nic nie odłożą to nic nie da małe bezrobocie.
Oczywiście ty zaraz powiesz, że na magicznym "wolnym rynku" by w jeden dzień znaleźli lepiej płatną pracę ale to nieprawda.
Cytat:
I w tym momencie przychodzisz ty, zakazujesz pracy 16 godzinnej czy tam zamykasz firmę, nie wiem nadal jakie jest twoje rozwiązanie,

1) Rozwiązania - godna płaca za 8 godzin pracy, system nie zostawiający zwolnionych osób poszukujących pracy. Wtedy ludzie nie będą musieli pracować po 16 godzin i nie będą bać się zmieniać pracę czyniąc rynek pracy bardziej elastycznym. Proste i logiczne czy za trudne?
Cytat:
ale rozumiem że takie iż pozbawiasz tych ludzi źródła utrzymania. .


Cytat:
Potem ci ludzie sami będą szukać szarej strefy, żeby tam ktoś ich przyjął choćby i na 20 godzin, bo inaczej umrą z głodu. Na to aby ludzie nie musieli pracować po 16 godzin jest prosty lek, a mianowicie niskie bezrobocie,

Jak pisałem niskie bezrobocie nic nie da. Ludzie nie będą pracować po 16 godzin jeśli się utrzymają pracując 8 a nie jeśli będzie niskie bezrobocie.
Zaraz mnie zaatakujesz, że mówię, że wysokie bezrobocie jest ok. Wcale tak nie twierdzę, po prostu ty mylisz przyczyny.
Cytat:
a do tego właśnie prowadzi liberalizm, gdyż liberalizm zdejmuje wszystkie narzucone przez państwo bariery powodujące wzrost bezrobocia

Kierując się swoją ideologią ignorujesz bardzo ładnie fakt, że działania państwa bardzo często prowadzą do ograniczenia bezrobocia a nie tylko je zwiększają.
Jakoś w tak socjalnym państwie z rozwiniętym sektorem państwowym jak np. Holandia bezrobocie jest bardzo niskie. Dlaczego?

Cytat:
Chodzi, nie chodzi a jednak poniżej 16 lat jest to nielegalne. Żaden rodzic nie wyśle swoich dzieci do ciężkiej harówy, jeśli nie jest to ostateczną koniecznością do ich przeżycia. U nas wysyłają takich małolatów na żebry pod kościół, inni wysyłają do fabryk, nie wiem czemu żebry mają być gorsze. Może zakazać też żebrania przez dzieci? Żeby dzieci nie musiały pracować, ani żebrać z głodu, tylko normalnie niech umierają, tak?

Jeśli ktoś wysyła dziecko na żebry zamiast do szkoły to jest to u nas zakazane.
Cytat:

Po co wysyłać głąbów do szkoły? Pisania, czytania, liczenia, jakichś prostych rzeczy mogą spokojnie nauczyć rodzice, nie wiem po co mają marnować kupę kasy, której nie mają na podręczniki, zeszyty do każdej lekcji, jak i tak głąby niczego się nie nauczą, bo są głąbami, będą wyśmiewani przez inne dzieci, będą chodzić na wagary i do 18 lat siedzieć gimnazjum. To jest dla nich strata czasu, kasy i potencjału, mogliby już przez ten czas nabywać doświadczenia w jakimś zawodzie.

Może kur.wa po to, żeby były mniejszymi głąbami i, żeby coś umiały w życiu. To co proponujesz to pogłębiająca się spirala ubóstwa.
Cytat:
O inteligentnych dzieci z biednych rodzin się nie martw. Tych szkoły chętnie przyjmą do podbicia swoich statystyk, a średnio mądrzy z biednych rodzin pójdą po prostu do tanich szkół, zamiast drogich. .

Żadna prywatna szkołą nie będzie sama finansować nauki dla zastępów inteligentnych dzieci. Ja pier.dole
Cytat:
Nie wiem czy słyszałeś o tych szkołach za dolara, ale okazały się lepsze od tych państwowych
_________________
Only a fool would wear the crown

To nie byłem ja :I ~widzu
 
 
AnswersMaster 
Loża Szyderców
bezwzględny sędzia i kat


Dołączył: 20 Wrz 2013
Posty: 1786
Skąd: Czerwionka-Leszczyny

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: 2014-03-26, 19:01   

Cytat:
Ja pier.dole...
http://upload.wikimedia.o...palm_statue.jpg
Oznacza to tyle, że możesz pleść cokolwiek odrealnione od rzeczywistości bo ty przecież chcesz zmienić tą rzeczywistość na magiczny wolny rynek w którym twoje zadziałają a to, że nie zadziałają teraz to nic nie znaczy bo możesz pleść cokolwiek odrealnione od rzeczywistości bo ty przecież chcesz zmienić tą rzeczywistość na magiczny wolny rynek w którym twoje tezy zadziałają...
Masz racje bo... masz racje.
I weź tu z tym dyskutuj

No i oczywiście nie zrozumiałeś, przeciwnicy wolności często przeciw nam używają jako kontrargumentów, że któryś z naszych pomysłów się nie sprawdzi, bo w tej naszej polskiej rzeczywistości jest „tak i tak”, a nie patrzycie na to, że w rzeczywistości po wprowadzeniu naszych poglądów nie będzie już tego „tak i tak”, wiec ten argument staje sie inwalidą. Oceniacie nasze poglądy przy dzisiejszych warunkach, a nie warunkach takich jakie by były po wprowadzeniu tych poglądów. O to mi chodzi. Prosty przykład, związany nawet z tym tematem „biednych nie będzie stać na posłanie dzieci do szkoły, bo prywatne szkoły są drogie”. One są drogie w tej polskiej niewolno rynkowej rzeczywistości. Wszyscy płacą na państwowe szkoły, więc tylko bogatsi mogą pozwolić sobie na to, żeby opłacić jeszcze drugą szkołę. Żaden biedny, ani średni nie będzie płacił na dwie szkoły, więc nie robi się szkół dla biednych, z automatu robi się już tylko takie szkoły, które są dla bogatych. Robi się tylko drogie szkoły, pod bogatych, bo wśród biedniejszych za żadną cenę nie będzie klientów, skoro raz już zapłacili. A skoro ja chcę zmienić tą rzeczywistość i nie zmuszać podatników do opłacania szkół, to powstaną różne szkoły i drogie i tanie, dlatego w tej nowej rzeczywistości będzie biednych stać na szkoły, poślą dzieci do tanich szkół, zamiast drogich.
Cytat:
Bezrobocie może być prawie zerowe, jeśli nie zarobią na utrzymanie przez 8 godzin i jeśli zarabiają tak mało, że nic nie odłożą to nic nie da małe bezrobocie.
Oczywiście ty zaraz powiesz, że na magicznym "wolnym rynku" by w jeden dzień znaleźli lepiej płatną pracę ale to nieprawda.

Ogólnie to , to że coś co jest oczywiste dla ciebie jest magiczne, to już nie mój problem. Jak słucham tych waszych zwrotów jak „magiczny wolny rynek” od razu sobie wyobrażam scenkę jak kreślicie ołówkiem po kartce i się dziwicie, że na kartce tworzy się rysunek, taki to magiczny ołówek, który zostawia ślad po przyciśnięciu do papieru. A dla innych to nie jest magiczne ,tylko oczywiste.
Co do sedna jakoś dziwnie sobie wyobrażasz te zmiany pracy. Zwykle ludzie jeśli chcą zmienić pracę to się nie zwalniają, tylko pracują i jednocześnie szukają nowej pracy i dopiero jak ją znajdą to się zwalniają. Nie trzeba tu oszczędzać.
Cytat:
1) Rozwiązania - godna płaca za 8 godzin pracy, system nie zostawiający zwolnionych osób poszukujących pracy. Wtedy ludzie nie będą musieli pracować po 16 godzin i nie będą bać się zmieniać pracę czyniąc rynek pracy bardziej elastycznym. Proste i logiczne czy za trudne?
Jak pisałem niskie bezrobocie nic nie da. Ludzie nie będą pracować po 16 godzin jeśli się utrzymają pracując 8 a nie jeśli będzie niskie bezrobocie.
Zaraz mnie zaatakujesz, że mówię, że wysokie bezrobocie jest ok. Wcale tak nie twierdzę, po prostu ty mylisz przyczyny.

Wymuszając odgórnie minimalną płacę karzesz szczególnie tych najbiedniejszych, najmłodszych bez doświadczenia, którzy mogą nie być warci tej minimalnej i nie dostają pracy. Karzesz tych, których praca nie jest warta minimalnej i bardziej opłaca się ją rozłożyć na pozostałych pracowników, niż zatrudniać do niej osobę. Karzesz tych, którzy łapią się na tą minimalną ,a po czasie zauważają ,że jest ona mniej warta, niż przed podwyżką. Tak, płaca minimalna zwiększa bezrobocie. Czy po wprowadzeniu minimalnej w wysokości miliona złotych nic się nie stanie złego? Oczywiście że się stanie, przy o wiele mniejszej kwocie wystąpią te same skutki co przy milionie, tylko w odpowiednio mniejszej skali. Nie mylę przyczyn im wyższe bezrobocie, tym pracownik jest mniej wart, na pracowników również działa prawo popytu i podaży, nawet jeśli ktoś te prawo ustawowo reguluje. Tak jak dziś, mamy minimalną, mamy 8 godzin pracy ustawowe i czy pracodawcy tego przestrzegają? Musiałeś słyszeć o tym jak ludzie są wykorzystywani, dostają mniej niż minimalna ,robią po więcej niż 8 godzin, nie mając wypłacanych nadgodzin, zajmują się obowiązkami za które nie mają płacone. Gdyby było niskie bezrobocie, ludzie by zmienili firmę, byliby więcej warci, bo byłoby o nich trudniej, w niektórych krajach prywatne firmy oferują nawet samochody, zakwaterowanie, a nawet socjal, byleby tylko u nich pracowali. Prawo popytu i podazy działa, wiec nie mów, że niskie bezrobocie nie ma znaczenia. Im wyższe tym wyzysk będzie większy, a im wyższe są obciążenia, minimalne, podatki, zusy, nfz, regulacje, biurokracje, tym większe będzie bezrobocie. Logiczne, że gdy te czynniki nie będą istnieć osiągnie sie najmniejsze bezrobocie.
Cytat:
Kierując się swoją ideologią ignorujesz bardzo ładnie fakt, że działania państwa bardzo często prowadzą do ograniczenia bezrobocia a nie tylko je zwiększają.
Jakoś w tak socjalnym państwie z rozwiniętym sektorem państwowym jak np. Holandia bezrobocie jest bardzo niskie. Dlaczego?

Tak ,ale tylko te działania, które uwalniają rynek. To nie jest tak, że w Holandii jest niskie bezrobocie dzięki interwencjonizmowi państwa. Zasada, że im mniej obciążeń tym mniejsze bezrobocie działa w każdym przypadku” to jest przecież logiczne, że jak pracodawcę nie stać na minimalną ,a stać na mniejsza i dlatego nie zatrudnia, to logiczne ,że bez minimalnej byłoby mniejsze bezrobocie. Po prostu w Holandii bez tych ograniczeń bezrobocie byłoby jeszcze mniejsze. Ograniczenia nie mają prawa powodować niższego bezrobocia, mogą powodować tylko i wyłącznie wzrost bezrobocia.
Cytat:
Jeśli ktoś wysyła dziecko na żebry zamiast do szkoły to jest to u nas zakazane.

Nie pisałem ,że robią to w czasie szkoły. Ale w czasie szkoły też można zauważyć, szczególnie wśród cyganerii.
Cytat:
Może kur.wa po to, żeby były mniejszymi głąbami i, żeby coś umiały w życiu. To co proponujesz to pogłębiająca się spirala ubóstwa.

Pisałem o głąbach, nie tylko biednych, ale pisałem i bogatych, żaden głab jeśli jest głąbem niczego się nie nauczy z tej prostej przyczyny, że jest głabem. Nie chodzi mi o głąba w sensie niskiej wiedzy, którą można nabyć, tylko w sensie zbyt niskiej inteligencji, żeby uczyć się w szkole czegokolwiek. Ja właśnie chcę, żeby przynajmniej coś umiały w życiu i zajęły się tym czym się mogą zająć, to co proponujesz to marnowanie ich lat, bo po ukończeniu szkoły wcale nie będą mniejszymi głąbami, a prawdopodobnie to nawet ich nie ukończą. Ale to jest mój prywatny pogląd, dzieci należąco rodziców i jeśli chcą marnowac na głąba kasę, to niech go poślą choćby do takich szkół za dolara, nie mam nic przeciwko. A właśnie coś ci nie pykło z odpowiedzią na ostatni cytat.
Cytat:
Żadna prywatna szkołą nie będzie sama finansować nauki dla zastępów inteligentnych dzieci. Ja pier.dole

Zastępów? Najliczniejsi są zawsze średniozamożni. Ile może też być wokół szkoły dzieci bardzo biednych i jednocześnie inteligentnych. To na pewno nie są żadne tłumy. Słyszałeś o czymś takim jak stypendia? Dlaczego prywatne stypendia w Polsce są o wiele większe niż rządowe? Przeciez mogliby nie płacić. Dlaczego płacą? Bo inteligentne dzieci podnoszą szkołom statystyki, szkoły podnoszą siew rankingach ,a rodzice najchętniej wysyłają dzieci do tych szkół, które w rankingach są wyżej. Tu nie trzeba, żadnego miłosierdzia prywaciarzy, oni to robią, bo to sie opłaca! Dla ciebie to jest pewnie magiczne ,a dla mnie to jest oczywiste. Tak samo jak myślisz, że pracodawcy zaraz by płacili jak najmniej się da, tak każdy chce płacić jak najmniej, a mimo to niektórzy płacą i po kilka tysięcy, zamiast minimalnej, dlaczego? Na pewno chcieliby płacić mniej, ale nie mogą, bo „magiczny” rynek, mimo braku ustaw nie pozwala im płacić mniej.
_________________
 
 
Pingvin 
Rzecznik Prasowy Wojtka


Dołączył: 20 Wrz 2013
Posty: 631

Medale: Brak

Wysłany: 2014-03-27, 12:30   

Pingvin- Moje dopiski
Wojtek na FB napisał/a:
icywind napisał/a:
Przymus to nie tylko nakaz czegoś przez prawo albo bezpośrednie zmuszenie do czegoś. Nie rozumiesz, że pracowanie po 16 godzin dziennie po to aby przeżyć jest przymusem?


To jest przymus ekonomiczny. Jego nie da się wyeliminować-socjalistom się nie udało, w kapitalizmie też się nie udało. Z resztą można pracować mniej i zarobić mniej.. zaś teraz w zadnym w miarę kapitalistycznym państwie nikt tyle nie pracuje. Hello. mamy XXI w. , technologia się trochę posunęła.

icywind napisał/a:
O pracy dzieci nawet się nie wypowiem bo ręce mi opadają, że można pochwalać pracę dzieci i jeszcze nazywać to wolnością


Dziecko to niewolnik rodzica i trzeba się z tym pogodzić. Z resztą jak sobie rozwaliłem palce młotkiem (zaraz ktoś powie coś o jadrach...), to już mi nikt nie kazał pracować
WUT?

icywind napisał/a:
A związki zawodowe?


Na co komu związek, który nic nie może?

icywind napisał/a:
Głupia analogia. Mówimy o decydowaniu o sobie i o własnym państwie. W demokracji masz tą małą cząstkę wolności decydowania o władzy.


Jak cholera.. jedyna demokracja w której mamy taka władzę to demokracja bezpośrednia, a ona też niekiedy ogranicza wolność

icywind napisał/a:
To co mówisz jest niby logiczne tylko, że kompletnie oderwane od rzeczywistości w której żyjemy. Mówię o sytuacjach w których zachodnia korporacja wpada do biednego kraju płacąc grosze i zmuszając pracowników do pracowania za bezcen w fatalnych warunkach samemu zgarniając krocie za sprzęt który produkują.


Zaraz znajduje się setka innych, które zapłacą więcej aby mieć pracowników .

icywind napisał/a:
Jeśli w Polsce chcesz sobie pracować 16godzin to proszę bardzo, nikt ci tego nie broni! ale jeśli pracodawca wymusza na tobie pracę tyle (a ty nie możesz ot tak zmienić sobie pracy bo nie dostajesz dość, żeby zaoszczędzić a zasiłkidla bezrobotnych to też przecież horror socjalizmu) i nie płaci ci nadgodzin to nie jest żadna wolność.


Pomijając to, że pracę można zmienić to nie da się zmusić pracownika, jeśli umowa tego nie przewiduje, a jak ktoś taka umowę podpisał no to sorry.

icywind napisał/a:
Czy ty sobie nie zdajesz sprawy w czym jest problem z pracą dzieci? NIE CHODZI TU KUR.WA O ZABAWĘ W STOISKO Z LEMONIADĄ CZY DORABIANIE SOBIE PO SZKOLE.


Jak ktoś zacznie pracować w wieku 12 lat to będzie mistrzem po 30 w danej dziedzinie.

icywind napisał/a:
Tak właśnie podchodźmy, cofnijmy się do średniowiecza gdzie chłopi byli "głąbami". Marnujmy potencjał milionów ludzi tylko dlatego, że mają biednych rodziców, niech pracują w polu i dalej trwają w biedzie.


My jesteśmy cofnięci dalej niż do średniowiecza. W starożytnym Egipcie przez pewien czas ludzie musieli się uczyć przymusowo.

On mówi o motlochu bez potencjalu

icywind napisał/a:
Po pierwsze to może uznajmy, że dziecko to też człowiek i nikt nie może z nim robić co mu się żywnie podoba. Każdy zasługuje na edukacje i na w miarę równe szanse startu.


Nie każdy, start maja zapewniać rodzice.

Zaś dziecko to ich własnosc, nie powinni moc go co najwyżej zabić, zgwałcić itp.

icywind napisał/a:
Powiedz im wszystkim, że biednym nie wolno się edukować i, że w przyszłym pokoleniu dalej będzie bieda i dalej będą pracować dzieci i tak przez tysiące lat nie stworzą nowoczesnej gospodarki opartej na wiedzy bo to wolność, żeby nie posłać dziecka do szkoły tylko, żeby robiło w polu. Piękna mi niezależność.


Klepiesz jak milo.

Biednym wolno się edukować jak maja na to pieniądze.
Bez przesady- Powiedzmy że jak ktoś całe życie pracuje w Polu to po jakimś czasie będzie stać go na edukację. Czytać i liczyć większość umie jeszcze zanim pójdzie do szkoły

icywind napisał/a:
Oczywiście ty zaraz powiesz, że na magicznym "wolnym rynku" by w jeden dzień znaleźli lepiej płatną pracę ale to nieprawda.


Nikt tego nie rozumie doslownie.

To trwało by pewnie 2 dni co najmniej.


icywind napisał/a:
1) Rozwiązania - godna płaca za 8 godzin pracy, system nie zostawiający zwolnionych osób poszukujących pracy. Wtedy ludzie nie będą musieli pracować po 16 godzin i nie będą bać się zmieniać pracę czyniąc rynek pracy bardziej elastycznym. Proste i logiczne czy za trudne?


Płacę mają ustalać pracodawca z pracownikiem

icywind napisał/a:
Kierując się swoją ideologią ignorujesz bardzo ładnie fakt, że działania państwa bardzo często prowadzą do ograniczenia bezrobocia a nie tylko je zwiększają.


Jak komuś płacą za likwidowanie bezrobocia to go nie zlikwiduje.. w Chinach nie maja z tym problemu.. w Singapurze tez nie.. bezrobocie istnieje tylko w gospodarce społeczno-rynkowej.. nawet w skrajnych socjalizmach czegoś takiego nie było.
A z tym się nie zgodzę- w skrajnych socjalizmach ludziom dawano pracę, nawet jeśli nie była potrzebna. Dlatego nie było bezrobocia, ale jakby wprowadzić tam rynek to wielu by poleciało.
icywind napisał/a:
Jakoś w tak socjalnym państwie z rozwiniętym sektorem państwowym jak np. Holandia bezrobocie jest bardzo niskie. Dlaczego?


Z Holandią nie przesadzajmy...Jeszcze stosunkowo niedawno był to kraj kapitalistyczny.. zaś jakby nie patrzeć ten kraj nie ma tak rozbudowanego socjalizmu.

Zresztą w Korei północnej tez nie ma bezrobocia.

icywind napisał/a:
Może kur.wa po to, żeby były mniejszymi głąbami i, żeby coś umiały w życiu. To co proponujesz to pogłębiająca się spirala ubóstwa.


To nic nie da.. Zresztą szkoła zrobi z nich większych debili

icywind napisał/a:
Żadna prywatna szkołą nie będzie sama finansować nauki dla zastępów inteligentnych dzieci. Ja pier.dole


Mogą to robić fundacje.. Z resztą kościoły też kiedyś zakładały szkoły
To zabawne- socjaliści uważają, że w społeczeństwie, w którym największe poparcie mają ci, którzy będą "pomagać", nie znajdzie się wystarczająca liczba dobroczyńców. Każdy mierzy własną miarą.
 
 
kanjerb 
Szeroka Szyja


Dołączył: 09 Sty 2014
Posty: 149
Skąd: Warszawa

Medale: Brak

Wysłany: 2014-03-27, 18:02   

Pingvin napisał/a:
Dziecko to niewolnik rodzica


Wygrałeś ode mnie dożywotni przydomek debila...
Czyli co, jak jestem rodzicem, to mogę zabić dziecko? Przecież niewolnik nie ma żadnych praw...
_________________
Popełniliście wielki błąd. Chcieliście wydymać Freda, a teraz Fred wydyma was!
 
 
Pingvin 
Rzecznik Prasowy Wojtka


Dołączył: 20 Wrz 2013
Posty: 631

Medale: Brak

Wysłany: 2014-03-28, 10:17   

kanjerb napisał/a:
Wojtek Ban Helsing napisał/a:
Dziecko to niewolnik rodzica


Wygrałeś ode mnie dożywotni przydomek debila...
Czyli co, jak jestem rodzicem, to mogę zabić dziecko? Przecież niewolnik nie ma żadnych praw...


Wojtek do mnie na FB napisał/a:
Nie wiem co to ma wspolnego z debilzimem... Dziecko to wlasnosc rodzica, Niewolnicy w starozytnej Persji i Rzymie mieli prawa
 
 
kanjerb 
Szeroka Szyja


Dołączył: 09 Sty 2014
Posty: 149
Skąd: Warszawa

Medale: Brak

Wysłany: 2014-03-28, 10:44   

Poje*ało cię do reszty.
Nie jest niewolnikiem, jest wolnym człowiekiem. W granicach rozsądku powinien słuchać sie rodziców, ale nie może być tak, że ci się nad nim znęcają czy coś.
W Rzymie niewolnicy byli traktowani jako towar i będąc posiadaczem go mogłeś zrobić co chciałeś...

P.S. Wojtek Ban Helsing - to ci się udało
_________________
Popełniliście wielki błąd. Chcieliście wydymać Freda, a teraz Fred wydyma was!
 
 
icywind 
Loża Szyderców
magnificent


Wiek: 273
Dołączył: 06 Lut 2014
Posty: 10103

Medale: 3 (Więcej...)

Wysłany: 2014-03-28, 12:02   

AnswersMaster napisał/a:

No i oczywiście nie zrozumiałeś, przeciwnicy wolności często przeciw nam używają jako kontrargumentów, że któryś z naszych pomysłów się nie sprawdzi, bo w tej naszej polskiej rzeczywistości jest „tak i tak”, a nie patrzycie na to, że w rzeczywistości po wprowadzeniu naszych poglądów nie będzie już tego „tak i tak”, wiec ten argument staje sie inwalidą.

Jeśli chcesz coś wprowadzić to musi zadziałać w tej rzeczywistości bo rzeczywistość nie zmieni się sama przez się tylko dlatego, że korwin zasiądzie na tronie. Różnica jest taka, że wasza rzeczywistość istnieje w waszej wyobraźni a ja chcę mówić o faktach.

Cytat:
Prosty przykład, związany nawet z tym tematem „biednych nie będzie stać na posłanie dzieci do szkoły, bo prywatne szkoły są drogie”. One są drogie w tej polskiej niewolno rynkowej rzeczywistości.

Prywatne szkoły dostają MNÓSTWO PIENIĘDZY OD PAŃSTWA w ramach dofinansowania. Skoro są drogie teraz to po ucięciu tych dotacji będą jeszcze droższe. Poza tym myśl realnie, nigdy cena za szkołę nie będzie mniejsza niż kosztuje wyedukowanie jednego dziecka. Trzeba by przecież opłacić to wszystko + zysk dla kapitalisty. Nawet jeśli założymy twoją magiczną tezę, że zaraz byłoby efektywniej i taniej bo według waszej doktryny "wszystko co państwowe jest droższe" to dalej będzie drogo. Nauka kosztuje i musisz się z tym pogodzić.

Cytat:
Wszyscy płacą na państwowe szkoły, więc tylko bogatsi mogą pozwolić sobie na to, żeby opłacić jeszcze drugą szkołę. Żaden biedny, ani średni nie będzie płacił na dwie szkoły, więc nie robi się szkół dla biednych, z automatu robi się już tylko takie szkoły, które są dla bogatych. Robi się tylko drogie szkoły, pod bogatych, bo wśród biedniejszych za żadną cenę nie będzie klientów, skoro raz już zapłacili.

Na początku nie mogłem zrozumieć co masz na myśli bo zgubiłeś gdzieś słowo "prywatne"
I jak mają wyglądać te szkoły dla biednych? Nieogrzewane sale, brak przyborów, okrojony program, bród i smród?

Cytat:

A skoro ja chcę zmienić tą rzeczywistość i nie zmuszać podatników do opłacania szkół, to powstaną różne szkoły i drogie i tanie, dlatego w tej nowej rzeczywistości będzie biednych stać na szkoły, poślą dzieci do tanich szkół, zamiast drogich.

jw.

Cytat:

Ogólnie to , to że coś co jest oczywiste dla ciebie jest magiczne, to już nie mój problem. Jak słucham tych waszych zwrotów jak „magiczny wolny rynek” od razu sobie wyobrażam scenkę jak kreślicie ołówkiem po kartce i się dziwicie, że na kartce tworzy się rysunek, taki to magiczny ołówek, który zostawia ślad po przyciśnięciu do papieru. A dla innych to nie jest magiczne ,tylko oczywiste.

Przez "magiczny wolny rynek" mam na myśli takie śmieszne tezy, że jak zlikwidujemy państwo (mówiąc w uproszczeniu) to zaraz będzie miód cud i wszystko wspaniale. Jak czegoś nie będzie to zaraz pojawi się milion firm to oferujących. To bzdury nie poparte żadnymi empirycznymi dowodami.

Cytat:

Wymuszając odgórnie minimalną płacę karzesz szczególnie tych najbiedniejszych, najmłodszych bez doświadczenia, którzy mogą nie być warci tej minimalnej i nie dostają pracy. Karzesz tych, których praca nie jest warta minimalnej i bardziej opłaca się ją rozłożyć na pozostałych pracowników, niż zatrudniać do niej osobę. Karzesz tych, którzy łapią się na tą minimalną ,a po czasie zauważają ,że jest ona mniej warta, niż przed podwyżką. Tak, płaca minimalna zwiększa bezrobocie.

Dziwnie sobie wyobrażasz, że każdego pracownika można przeliczyć na bezpośredni zysk i skoro zarabia mało to widocznie mało warta jest jego praca. Otóż nie każdy pracuje jako sprzedawca, akwizytor. W znacznej większości pracy osób które zarabiają minimalną pensje nie da się bezpośrednio przeliczyć na pieniądze i jeśli obniżymy płacę minimalną to po prostu dostaną mniej. Weźmy sztandarową pracę która dostaje pensje minimalną czyli sprzątaczkę/sprzątacza. Ile jest według ciebie warta jej praca? Do firmy w której nikt nie sprząta pewnie nikt nie przyjdzie, prawda? Więc na ile to wyliczysz? Gdyby obniżyć płacę minimalną o połowę to te osoby po prostu dostałyby połowę mniej pieniędzy i jeśli nie miałaby rodziny która by ją utrzymała to pewnie umarłaby z głodu. W takiej sytuacji właściciel wcale nie zatrudniłby dwóch sprzątaczek skoro potrzebuje tylko jednej. Gdyby podnieść płace minimalną o 100 zł bezrobocie by nie wzrosło, dalej firma potrzebowałaby sprzątaczki.
Cytat:
Czy po wprowadzeniu minimalnej w wysokości miliona złotych nic się nie stanie złego? Oczywiście że się stanie, przy o wiele mniejszej kwocie wystąpią te same skutki co przy milionie, tylko w odpowiednio mniejszej skali.

Nie wszystko jest liniowe ale dla ciebie skoro wykres x² od 0 do nieskończoności rośnie to twoim zdaniem dla wartości minusowych też rośnie.

Cytat:

Nie mylę przyczyn im wyższe bezrobocie, tym pracownik jest mniej wart, na pracowników również działa prawo popytu i podaży, nawet jeśli ktoś te prawo ustawowo reguluje. Tak jak dziś, mamy minimalną, mamy 8 godzin pracy ustawowe i czy pracodawcy tego przestrzegają?

Skoro nie przestrzegają to nie ma żadnych regulacji. Powinieneś być zadowolony.

Cytat:
Musiałeś słyszeć o tym jak ludzie są wykorzystywani, dostają mniej niż minimalna ,robią po więcej niż 8 godzin, nie mając wypłacanych nadgodzin, zajmują się obowiązkami za które nie mają płacone. Gdyby było niskie bezrobocie, ludzie by zmienili firmę, byliby więcej warci, bo byłoby o nich trudniej, w niektórych krajach prywatne firmy oferują nawet samochody, zakwaterowanie, a nawet socjal, byleby tylko u nich pracowali Prawo popytu i podazy działa, wiec nie mów, że niskie bezrobocie nie ma znaczenia. Im wyższe tym wyzysk będzie większy

Nie mówię, że nie ma znaczenia, przecież napisałem, że państwo powinno walczyć z bezrobociem. Po prostu sama obniżka bezrobocia nic nie da. Skoro kazdy pracodawca będzie wykorzystywać pracownika to ci magiczni którzy zaraz zaczną płacić więcej po prostu zbankrutują z powodu zbyt dużych kosztów. Tu musi zadziałać państwo nakładając na każdego pracodawcę zobowiązania. W Polsce z każdej złotówki wydanej na pracownika pracodawca dostaje ok. 1,7zł i jest to wynik jeden z najwyższych w europie. Tylko, że nie pojawiają się magiczni pracodawcy którzy płaciliby więcej bo by sobie nie poradzili kiedy inni konkurują tańszą siłą roboczą.

Cytat:
a im wyższe są obciążenia, minimalne, podatki, zusy, nfz, regulacje, biurokracje, tym większe będzie bezrobocie. Logiczne, że gdy te czynniki nie będą istnieć osiągnie sie najmniejsze bezrobocie.

Jest mnóstwo czynników wpływających na bezrobocie ale w dzisiejszych czasach najbardziej rośnie bezrobocie strukturalne i rynek tego nie załatwi.
A logiczne jest, że jeśli zamkniesz instytucje zatrudniające tysiące ludzi to bezrobocie gwałtownie wzrośnie a nie zmaleje ;)

Cytat:
Tak ,ale tylko te działania, które uwalniają rynek. To nie jest tak, że w Holandii jest niskie bezrobocie dzięki interwencjonizmowi państwa.

Nieprawda :roll:
W korei płn. bezrobocia nie ma a rynek nie jest wolny. Tak samo było w PRLu.
Nie popieram żadnego z tych ustrojów ale faktem jest, że bezrobocia tam nie było i bynajmniej nie przez wolny rynek.
Same sprawnie działające urzędy pracy (czyli nie polskie) przyczyniają się do obniżenia bezrobocia.
Cytat:

Zasada, że im mniej obciążeń tym mniejsze bezrobocie działa w każdym przypadku” to jest przecież logiczne, że jak pracodawcę nie stać na minimalną ,a stać na mniejsza i dlatego nie zatrudnia, to logiczne ,że bez minimalnej byłoby mniejsze bezrobocie.
Po prostu w Holandii bez tych ograniczeń bezrobocie byłoby jeszcze mniejsze.

Ty tak sobie gadasz. Tylko dlaczego w Polsce w której obciążenia są dużo niższe bezrobocie szaleje?
Jeśli mamy być konkurencyjni musimy konkurować wydajnością i nowoczesnością a nie tanią siłą roboczą (chyba, że chcemy konkurować z krajami trzeciego świata) a oczywiste, że przedsiębiorca który może zatrudnić setkę ludzi po 1dolara dziennie nie będzie inwestować w nowoczesne technologie i większą wydajność.
Cytat:
Nie pisałem ,że robią to w czasie szkoły. Ale w czasie szkoły też można zauważyć, szczególnie wśród cyganerii.

Więc to zgłoś jeśli zauważasz.
Cytat:

Pisałem o głąbach, nie tylko biednych, ale pisałem i bogatych, żaden głab jeśli jest głąbem niczego się nie nauczy z tej prostej przyczyny, że jest głabem. Nie chodzi mi o głąba w sensie niskiej wiedzy, którą można nabyć, tylko w sensie zbyt niskiej inteligencji, żeby uczyć się w szkole czegokolwiek. Ja właśnie chcę, żeby przynajmniej coś umiały w życiu i zajęły się tym czym się mogą zająć, to co proponujesz to marnowanie ich lat, bo po ukończeniu szkoły wcale nie będą mniejszymi głąbami, a prawdopodobnie to nawet ich nie ukończą. Ale to jest mój prywatny pogląd, dzieci należąco rodziców i jeśli chcą marnowac na głąba kasę, to niech go poślą choćby do takich szkół za dolara, nie mam nic przeciwko. A właśnie coś ci nie pykło z odpowiedzią na ostatni cytat.

Myślisz, że przed powstaniem ogólnego szkolnictwa szalał analfabetyzm bo tyle było głąbów nie umiejących czytać? Sęk w tym, że NIE zajmą się uprawą rolnictwa czy innymi zajęciami "dla głąbów" bo nowoczesna gospodarka tego nie potrzebuje. Mało kto jest aż takim głąbem, żeby ze szkoły nic nie wyniósł i jest to margines marginesu. Ty z powodu tego marginesu chcesz rozwalić całą dobrze działającą machinę i cofnąć nas do epoki przed industrialnej.

Cytat:

Zastępów? Najliczniejsi są zawsze średniozamożni. Ile może też być wokół szkoły dzieci bardzo biednych i jednocześnie inteligentnych. To na pewno nie są żadne tłumy. Przeciez mogliby nie płacić. Dlaczego płacą? Bo inteligentne dzieci podnoszą szkołom statystyki, szkoły podnoszą siew rankingach ,a rodzice najchętniej wysyłają dzieci do tych szkół, które w rankingach są wyżej. Tu nie trzeba, żadnego miłosierdzia prywaciarzy, oni to robią, bo to sie opłaca! Dla ciebie to jest pewnie magiczne ,a dla mnie to jest oczywiste.

Zapominasz, że płatne szkoły prywatne mają konkurencje ze strony bezpłatnych szkół państwowych.

Cytat:
Tak samo jak myślisz, że pracodawcy zaraz by płacili jak najmniej się da, tak każdy chce płacić jak najmniej, a mimo to niektórzy płacą i po kilka tysięcy, zamiast minimalnej, dlaczego? Na pewno chcieliby płacić mniej, ale nie mogą, bo „magiczny” rynek, mimo braku ustaw nie pozwala im płacić mniej

No i racja ale co z tego? Zawody które dostają płacę minimalną nie będą nagle opłacane lepiej, właśnie przez ten twój ukochany rynek, a ludzie powinni dostawać chociaż tyle, żeby przeżyć.
_________________
Only a fool would wear the crown

To nie byłem ja :I ~widzu
 
 
Love178 
Überszlachta
Zasmuczasz


Wiek: Elo
Dołączyła: 20 Wrz 2013
Posty: 10434
Skąd: Beverly Hills

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: 2014-03-28, 12:34   

icywind napisał/a:
Prywatne szkoły dostają MNÓSTWO PIENIĘDZY OD PAŃSTWA w ramach dofinansowania.

Podaj 10 takich szkół. Moja szkoła starała się o dofinansowanie państwa i nigdy go nie dostała, bo państwo dopiero zamierza rozpatrywać to, czy dofinansowywać takie szkoły i spośród nich chce wybrać tylko te najlepsze. Moja szkoła była drugą najlepszą w Polsce niepubliczną szkołą prawa, więc miała o co grać. Nie wspomnę o innych niepowtarzalnych kierunkach jak japonistyka, chinoznastwo, arabistyka czy skandynawistyka, które nie były filologiami, tylko specjalizacjami w ramach stosunków międzynarodowych. Szkoła w zeszłym roku zbankrutowała z powodu niewypłacalności w wynajmowaniu budynku, pomimo tego iż czesne było horrendalnie wysokie, to niż demograficzny zrobił swoje i na końcu dług szkoły wyniósł prawie milion złotych. Jak chcesz gadać o faktach, to o nich pisz, bo w ustawie o szkolnictwie wyższym nie ma nic o finansowaniu prywatnych szkół, a od 2005 roku nie była ona nowelizowana.

Misiu napisał/a:
Żaden biedny, ani średni nie będzie płacił na dwie szkoły, więc nie robi się szkół dla biednych, z automatu robi się już tylko takie szkoły, które są dla bogatych. Robi się tylko drogie szkoły, pod bogatych, bo wśród biedniejszych za żadną cenę nie będzie klientów, skoro raz już zapłacili. A skoro ja chcę zmienić tą rzeczywistość i nie zmuszać podatników do opłacania szkół, to powstaną różne szkoły i drogie i tanie, dlatego w tej nowej rzeczywistości będzie biednych stać na szkoły, poślą dzieci do tanich szkół, zamiast drogich.

Jest w Polsce szkoła dla biednych- Wyższa Szkoła Bankowa. W kółko się reklamuje tym, za co to nie trzeba w niej płacić, np. za wpisowe, albo czesnego do trzeciego roku nauki. Do tej szkoły chodzą same głąby i imigranci, którzy nie umieją mówić po polsku. Wykładowcy niczego nie wymagają (pewnie dostają za mało pieniędzy żeby się przejmować), poziom tych studentów jest poniżej ludzi, którzy w ogóle nie zabierają się za studia (brak podstawowej w wiedzy z dziedziny np. geografii (zacytuję "Kanał Sueski łączy Azję z Afryką), polityki/geografii politycznej/historii (zacytuję odpowiedź na pytanie "kiedy po latach 80. Europa po raz kolejny poruszyła kwestie swojej obronności?"- "Po 11 września 2001 roku"), ekonomii/znowuż geografii/myślenia w ogóle (zacytuję "Norwegia nie należy do OPEC, bo wydobywa ropę z morza") będąc na kierunku "stosunki międzynarodowe" ), warunki żeby dostać dyplom to wpłacenie 100zł na konto i czekanie. Zauważono tendencję, że studenci idą do tej szkoły na dwa lata w ramach nie robienia niczego za darmo, a potem na trzeci rok przenoszą się do uczelni publicznej (bo od 3 roku trzeba by płacić) a tam ich przyjmują z otwartymi ramionami, bo państwo dofinansowuje szkołę za ilość studentów. W efekcie mamy ludzi w wykształceniem wyższym ze stemplem uczelni publicznej, która ponoć ma być prestiżowa, za faktyczne uczenie się tylko przez rok. Oczywiście cierpią na tym tylko ci "cwani" studenci, ale niedobrze się robi na widok takiej patologii. W sumie to tylko chciałam napisać, że szkoła dla biednych najprawdopodobniej nie reprezentowałaby sobą żadnego poziomu jak taka bankowa i ponad podstawówkę niczego nie byłaby w stanie nauczyć.

Możecie wracać do swojej konwersacji, ja tylko o szkołach chciałam się wypowiedzieć :P
 
 
Pingvin 
Rzecznik Prasowy Wojtka


Dołączył: 20 Wrz 2013
Posty: 631

Medale: Brak

Wysłany: 2014-03-28, 12:50   

Wojtek napisał/a:
Miał prawa-nie można go było zabić za byle co itp.

W Persji zaś nie można go było zgwałcić bądź zabić niewolnika.

Dziecko nie jest wolnym człowiekiem, jest własnością rodzica. Wolny człowiek nie musi nikogo słuchać. Dziecko wolne nie jest.
 
 
Moris299 
Überszlachta


Dołączył: 20 Wrz 2013
Posty: 13917

Medale: 8 (Więcej...)

Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: 2014-03-28, 15:44   

To trochę jak rozmowa ze rl zmarłym - Wojtek ma bana ale udziela się w pewien sposób w temacie :D
_________________
 
 
Barbra
tup tup tup


Dołączył: 23 Wrz 2013
Posty: 6111

Medale: Brak

Wysłany: 2014-03-28, 16:39   

Cytat:
a potem na trzeci rok przenoszą się do uczelni publicznej (bo od 3 roku trzeba by płacić) a tam ich przyjmują z otwartymi ramionami, bo państwo dofinansowuje szkołę za ilość studentów.


Tak się wtrącę, właśnie to jest chore, te wszystkie dofinansowania. Na mojej uczelni jest kierunek, bardzo trudny i wymagający, ale można się na niego dostać z maturą rozszerzoną z matematyki na poziomie 10% więc nawet ludzie którzy ledwo sobie radzą z nauką dostają się na niego, bo uczelnia przyjmuje 560 (!!!) studentów rocznie, na sam ten jeden kierunek. Po czym po pierwszym roku zostaje ich mniej niż 300. A to wszystko dlatego że za przyjęcie dużej liczby studentów moja uczelnia dostaje pieniądze z unii czy skądśtam. Dzięki temu też naukę języków zaczynamy dopiero na drugim roku bo nie opłaca się pierwszych "roków" uczyć bo i tak większość odpadnie. Gdzie tu sensss

i tak mają sporo kasy z warunków :P
 
 
icywind 
Loża Szyderców
magnificent


Wiek: 273
Dołączył: 06 Lut 2014
Posty: 10103

Medale: 3 (Więcej...)

Wysłany: 2014-04-14, 09:30   

https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

[ Dodano: 2015-08-20, 17:17 ]
Barbra napisał/a:
...

Bardzo mądrze
_________________
Only a fool would wear the crown

To nie byłem ja :I ~widzu
 
 
Barbra
tup tup tup


Dołączył: 23 Wrz 2013
Posty: 6111

Medale: Brak

Wysłany: 2015-08-20, 17:19   

Dzięki
_________________
Gość <3

Sztuczna pochwa pod kątem 90 stopni przymocowana do czegoś, i rucham i jem

Tak się zyje
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Czy wiesz, że...

Strona wygenerowana w 0.219 sekundy. Zapytań do SQL: 29