To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Mistrzowie.org - Forum
forum użytkowników serwisu mistrzowie.org

Anime i Manga - Azjatyckie seriale

Ascara - 2018-08-13, 22:38
Temat postu: Azjatyckie seriale
Chyba nie było takiego tematu, a to coraz bardziej popularne (chyba?).

Oglądałam ostatnio serial na podstawie Mirai Nikki (The Future Diary, albo i Pamiętnik Przyszłości spotkałam). Samo anime jest niedostępne na Crunchyroll* w naszym regionie :sad: a ja nie chcę z nielegalnego źródła, ale jest tam serial. Obejrzałam, polecam!

http://www.crunchyroll.co...y-another-world

*Może ktoś z Was zna inne dobre (czyt. dostępne w Polsce) legalne serwisy streamujące anime?

Moris299 - 2018-08-13, 22:40

Ojaaaa
Dead_Laugh - 2018-08-14, 11:07

I mean - nie tylko anime ale Netflix ma trochę w ofercie
Ascara - 2018-08-15, 22:20

To wiem. :P Ale tylko te popularne.
Lilith - 2018-08-15, 22:27

Seriale na bazie anime/mang? Przerzucasz się może na dramy azjatyckie?

No cóż, niezbyt je lubię, mam wrażenie, że są masakrycznie sztuczne. Z tego typu produkcji oglądałam Ouran High School Host Club, Great Teacher Onizuka (nowsza seria) i Hana Yori Dango (jedynie wersję japońską, bo mam wrażenie, że w chińskich i koreańskich nazwiskach bym się pogubiłam, a japońskie pamiętałam z anime i mangi). Podchodzilam też do 10-odcinkowej dramy Death Note, ale porzuciłam po 2 odcinkach, bo mi nie podeszła. Oglądałam też pierwsze dwie części serii Takumi-kun (może Love zna...?)

Cóż, co do legalnych źródeł anime to w Polsce pojawił się kanał 2x2, lecz jest dostępny jedynie w lokalnych kablówkach.

Ascara - 2018-08-16, 00:15

Lilith napisał/a:
Great Teacher Onizuka (nowsza seria)


Nie wiedziałam, że wyszła też drama. :o Tylko... Anime było dość obsceniczne, drama też jest? Bo w wersji real chyba nie chciałabym patrzeć, jak zagląda komuś pod spódniczkę itp.

Lilith napisał/a:
10-odcinkowej dramy Death Note


Na pewno 10? Bo ja teraz zaczęłam 11-odcinkową.

Polecam, jak pisałam wyżej, Mirai Nikki. :git: Sztuczności nie czułam, ale może to brak doświadczenia. W każdym razie mocno inna niż anime, jeśli znasz.

Lilith - 2018-08-16, 00:58

Ascara napisał/a:
Anime było dość obsceniczne, drama też jest?

Dramy są bodajże 2 wersje jak nie więcej.
GTO nie jest takie obsceniczne, lajtowa seria pod ty względem, wierz mi :D

Ascara napisał/a:
Na pewno 10? Bo ja teraz zaczęłam 11-odcinkową.

A może, nie pamiętam dobrze, pamiętam, że miała mieć koło 10, a porzuciłam, jak wyszedł 2 odcinek, uznałam, że to chujnia, bo za dużo pozmieniali i jeszcze wyglądało to sztucznie.
Z aktorskich polecam bardziej dwuczęsciową pełnometrażówkę z 2006.

Ascara napisał/a:
Polecam, jak pisałam wyżej, Mirai Nikki. Sztuczności nie czułam, ale może to brak doświadczenia. W każdym razie mocno inna niż anime, jeśli znasz.

Znam, oglądałam anime :) Może kiedyś zerknę.

Ascara - 2018-08-16, 01:06

Lilith napisał/a:
GTO nie jest takie obsceniczne, lajtowa seria pod ty względem, wierz mi


Bardziej obscenicznej bym nie oglądała. :P Ponawiam pytanie, jak jest w dramach. Erotyku nie mam raczej ochoty oglądać, a nie chcę się wciągnąć, a potem czuć dyskomfort. ^^"

Pełnometrażowy DN oglądałam i to nie raz, uwielbiam. <3

krojechleb - 2018-08-16, 10:24

Lilith napisał/a:
Great Teacher Onizuka
przypomniałem sobie że to oglądałem dawno temu na jakimś kanale z bajkami fox kids albo coś w tym stylu. Podobała mi się ta bajeczka :-D

[ Dodano: 2018-08-16, 10:27 ]
a już sprawdziłem, leciało to na hyperze

Love178 - 2018-08-16, 12:02

Cytat:
a już sprawdziłem, leciało to na hyperze

Ojej, jak dawno o tym kanale nie słyszałam


W sumie o dramach na podstawie anime mam tak dużo do powiedzenia, że sobie chyba przeznaczę na posta o tym jakiś dzień

Lilith - 2018-08-16, 13:02

Ascara, GTO nie jest erotykiem :haha: Jednak nie ukrywam, jest tam trochę podtekstów i lekko zboczonych żarcików, jednak to wszystko mieści się w granicach dobrego smaku.
To jest po prostu szkolna komedia, coś w stylu komedii sytuacyjnej. Na MALu nawet nie ma tagu ecchi. Co do dramy, jest może w niej nieco mniej podtekstów. Naprawdę nie masz się czego obawiać. Polecam z czystym sumieniem w szczególności anime, bo naprawdę warto, ma u mnie 9/10, taką samą ocenę ma u mnie anime Death Note. Dramę prędzej po anime i możesz sobie porównać.

Ponoć manga jest mocniejsza, ale jej nie czytałam.
I GTO ma swój prequel - Shonan Junai Gumi, który mogę polecić. Bo tam jest historia dwóch głównych bohaterów, zanim Onizuka został nauczycielem.

krojechleb napisał/a:
Podobała mi się ta bajeczka

Mi też, chlebku. Nie wiem, czy czasem nie oglądałeś tego bez świadomości, że to anime. Ja za dzieciaka oglądałam Pokemony (te pierwsze, teraz jakoś mnie to nie interere), Dragon Balla (nie pamiętałam tego, jednak moja mama twierdzi, że oglądałam na RTL7), Cinderellę Monogatari i kilka innych bajek właśnie bez świadomości, że to animu.

Dobra, ontop.
Oglądałaś Ascaro Mirai Nikki, ale anime? Jeśli tak, to duże różnice w stosunku do dramy?

Ascara - 2018-08-17, 01:18

Lilith, wiem, że nie jest. :P Oglądałam, myślałam, że to wynika z moich postów. Ale gdyby to przegięli w drugą stronę z nawiązaniami, to by było, a tego nie chciałabym oglądać. :D

Tak, oglądałam. Napisałam, że mocno inne i... Chyba nie mogę powiedzieć więcej. :D Bo gdybym powiedziała, co jest inaczej, to musiałabym mocno zaspoilerować. Tzn. to, co jest inne, jest na tyle zaskakujące dla kogoś, kto oglądał anime, że nie mogę Ci tego powiedzieć, bo odebrałabym Ci całą przyjemność oglądania. :D

[ Dodano: 2018-09-30, 18:33 ]
Obejrzałam całą dramę DN, wbrew opinii Lilki polecam. Ta drama dokonała czegoś niesamowitego: bardzo polubiłam postać N. W anime mocno na minus, jakąś taką antypatię czułam do tej postaci, tutaj na plus.

macbed - 2020-01-04, 20:38

wait, jest serial na podstawie mirai nikki?
btw czy polecacie obejrzenie tego animca czy jednak postać yandere jest zbyt generic i nie warto bo takie opinie też słyszałem

Lilith - 2020-01-04, 20:40

macbed, jest drama bodajże 10 odcinkowa. Zaczęłam oglądać, ale chujnia z patatajnią.
A anime mocno polecam. Yuno to jedna z najbardziej pojebanych lasek w anime. Zasłużony tytuł Królowej Yandere.

macbed - 2020-01-04, 20:45

mnie z tą serią łączy w sumie jedynie ten utwór
https://www.youtube.com/watch?v=jIxeYDy0500

Nadir - 2020-01-04, 21:00

https://www.youtube.com/watch?v=KO-G5DVNlw4 :I
Ascara - 2020-02-01, 00:01

A mi się mega podobała drama. W ostatnich odcinkach się wyjaśnia, o co kaman i fabuła robi się inna niż anime, mega polecam.

[ Dodano: 2020-02-01, 00:04 ]
A, no i w serialu okazuje się, że Yuno nie jest taka pojebana - w sensie bardziej uzasadnione jest jej latanie za Yukim.

Lilith - 2020-06-22, 22:16
Temat postu: Azjatyckie dramy
W sumie to mało ich oglądam, ale chyba są tu ludzie, którzy oglądają ich więcej niż ja, więc powinny mieć swój temat.

Zacznę od tych, co oglądałam:

Księżniczka Mafii - nastoletnia córka szefa mafii zakochuje się ze wzajemnością w znanym aktorze. Urocze, można sobie zarzucić, jak chce się zobaczyć coś luźnego.

Meteor Garden - chiński serial na podstawie kultowej japońskiej mangi shoujo Hana yori Dango. Jest sporo różnic, zamiast uczennicy liceum, jak w oryginale, mamy studentkę, na której nie robi wrażenia banda najbogatszych i najpopularniejszych chłopaków w szkole i już pierwszego dnia wypowiada im wojnę. Oglądałam też japońską wersję dramy, bliższą oryginałowi i powiem, że ta chińska wersja jest nieco lepiej zrobiona, w końcu to wersja netflixowa, widać większy budżet.

Skip Beat! - tajwańska drama o dziewczynie, która zostaje zdradzona przez swojego najlepszego przyjaciela robiącego karierę jako piosenkarz, więc postanawia zostać aktorką w konkurencyjnej agencji, by się zemścić. Całkiem przyjemne to było, jednak oglądałam to kilka lat temu, więc nie wiem, jak teraz by mi się to oglądało. Czytałam mangę, którą porzuciłam, bo mi się dłużyła i robiła się z tego telenowela.

Ouran Highschool Host Club - kolejny tytuł na podstawie kultowej mangi. To już było tak mocno kiczowate, więc to tylko dla tych, którzy czytali/oglądali mangę/anime.

Great Teacher Onizuka - też z kultowej mangi, oglądałam tylko tę nowszą wersję, o starszej z lat 90. się nie wypowiem. Ale ta nowsza wersja była całkiem spoko, chociaż brakowało w niej klimatu z anime i mangi. Jak znajdę czas, to zobaczę starszą wersję.

Nadir - 2020-06-22, 22:36

Lilith napisał/a:
Księżniczka Mafii

To jakiś prequel "Królowej gangu"? xD

[ Dodano: 2020-06-22, 22:41 ]
Co do dram, widziałam kiedyś jeden odcinek "It's Okay, that's love", bo znajoma z innego forum mocno polecała. Zapamiętałam z tego fajną piosenkę i tyle. https://www.youtube.com/watch?v=EjsxoPBT59U
Nigdy więcej dram nie tykałam, totalnie nie dla mnie.

Love178 - 2020-06-23, 06:00

Około czasu, kiedy wychodziło Ouran Highschool jakoś skończyłam oglądać dramy, więc widziałam z pierwsze 1-2 odcinki, bo jeden z bohaterów był grany przez aktora, którego widziałam z siostrą w innej dramie i ich role w ogóle nam nie pasowały, więc chciałyśmy zobaczyć różnicę.
Generalnie na dramy był wielki boom, kiedy chodziłam do liceum :D Więc znam mnóstwo tytułów, ale niewiele obejrzałam, bo generalnie nie oglądam seriali. Co musiałam koniecznie obejrzeć, żeby rozumieć o czym moje koleżanki z ławki rozmawiają to było:

Hanazakari no kimitachi e (w skrócie Hanakimi) - chyba generalnie najlepsza japońska drama, każdy się w niej od razu zakochuje, obsada jest legendarna. Tylko uwaga, bo zrobiono remake w 2008 roku i to była porażka - tego unikać jak ognia. Jest o perypetiach dziewczyny, która udaje chłopaka w męskiej szkole z internatem, bo chce znaleźć chłopaka, który ją kiedyś uratował i mu się odwdzięczyć - oczywiście się w sobie zakochują i nie jest to głęboka fabuła, ale gagi! Dla gagów polecam obejrzeć.

You're Beautiful - koreańska drama komediowa - w sumie zamysł dziwnie podobny do tego, co dopiero opisałam, bo tu zakonnica udaje swojego brata, który nie może się przyłączyć do popularnego boysbandu z powodu nieudanej operacji plastycznej (jakie to koreańskie), też jest zabawne, choć bardziej stonowane i zdecydowanie ogląda się dla piosenek, fabuła to typowe love triangle i w tamtym czasie najsilniejszą stroną dramy była popularna obsada. Ma też japoński remake "ikemen desu ne" - unikać jak ognia.

Hana yori dango - każdy, kto obejrzał mówił mi, że to "najlepsza drama wszechczasów" i ich "numer jeden", ale ja obejrzałam i kompletnie mi nie podeszło. Zwyczajnie jako osobie, która była często prześladowana w szkole motyw "chłopak prześladuje brzydką dziewczynę i się w niej zakochuje" to zbyt duży bullshit i rozumiem, że wielu osobom się podoba, bo dla nich to kompletna fikcja... w dodatku za nic nie rozumiem jakim cudem w jednym odcinku główna bohaterka dostaje pigułkę gwałtu, budzi się naga w jakiejś piwnicy, następnego dnia po całej szkole rozwieszone są jej nagie fotki, a ona się tym przejmuje tylko przez 5 minut, a potem jedynie wzrusza ramionami i fabuła toczy się dalej, zero zastanawiania się, kto jej to zrobił, jakiegoś wpływu na jej psychikę, cokolwiek :??: Więc tak, nie przekonała mnie ta drama ^^"

Z dram, których nie obejrzałam, a które są polecane:
Buzzer Beat - ja polecam piosenkę openingową, bo 178 xD Obsada Keiko Kitagawa + Yamapi bardzo w tamtych czasach solidna, ale Yamapi nie umie grać, więc obejrzałam kilka pierwszych epizodów, ale koleś mnie nudził xD Jednakże jest to love story między skrzypaczką a zawodnikiem baseballa i ludziom się spodobało.

1 litre of tears (1 litoru no namida) - jak tytuł wskazuje ludzie oglądają żeby sobie popłakać, love story z chłopakiem, który umiera na raka jeśli dobrze pamiętam.

Nobuta wo produce - chyba coś z robieniem kariery w muzyce z Arashi w obsadzie. Już nie pamiętam xD

Generalnie musiałabym teraz usiąść mocno sobie przypomnieć jak inne tytuły dokładnie szły, więc tutaj zapauzuję.

Są też dramy, które Japończycy lubią i się mnie pytają czy oglądałam, ale te nawet nie mam pomysłu o czyn są i musiałabym googlować tytuły. Poza tym są wśród nich takie, które były oglądane tylko ze względu na aktorów, więc może nawet nie być w tym nic do polecania.

Z niestandardowych dram, które oglądałam:
Fuma no Kojiro - ekranizacja mangi dwóch walczących ze sobą klanach ninja autora Rycerzy Zodiaku, miało też anime w latach 80. i musical z aktorami z dramy, fajne mieli piosenki.

Kamen Rider - pierwowzór Mask Ridera, którego może ktoś pamięta z kanału Fox Kids - dużo lepsze niż ten haniebny rip off :D

Ultraman Nexus - legenda wśród serii o bohaterach z mechami, więc wypadało obczaić.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group