To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Mistrzowie.org - Forum
forum użytkowników serwisu mistrzowie.org

Humor - Najlepsze copypasty

Lilith - 2019-10-10, 14:51

#wybory #polityka #heheszki #bekazpisu

Już w niedzielę wybory parlamentarne, które zdecydują o przyszłości świata. Z tej okazji nie mogło zabraknąć naszego latarnika wyborczego.

PLATFORMA OBYWATELSKA
Kiedyś partia, której politycy jako pierwsi nosili garnitury we właściwym rozmiarze i używali nici dentystycznej. Dziś wypożyczalnia płyt DVD “Wojtek” na twoim osiedlu. Niby spoko, ale ilekroć przechodzisz obok, to zastanawiasz się, jakim cudem to się jeszcze kręci.

Kiedy Platforma rządziła, to jej systemowy, wielowarstwowy i kompleksowy program dało się zamknąć w 5 słowach: “Nie dopuścić PIS-u do władzy”. A jako że to w poprzednich wyborach nie zadziałało, to po 4 latach w opozycji Platforma wraca z zupełnie nowym, odświeżonym programem, który można zamknąć w 4 słowach: “Odsunąć PiS od władzy”. Przeciętny poseł Platformy na pytanie, jak zreformować służbę zdrowia odpowiada: Jarosław Kaczyński ma 168 cm wzrostu. A na pytanie o smog i miks energetyczny odpowiada: Jarosław Kaczyński nie ma prawa jazdy. Od kiedy okazało się, że Tusk woli chodzić na kawę z Merkel i Macronem niż ze Schetyną przetykać kible w siedzibie Platformy, to cały ciężar kampanii spadł na Tomasza Lisa, który nie dość, że po nocach rozwiesza plakaty PO na Wilanowie, to jeszcze w dzień musi udawać, że jest dziennikarzem.

DLA KOGO: W życiu ci się udało. Kiedy Balcerowicz likwidował PGR-y, ty zakładałeś pierwszą firmę. Kiedy rolnicy wysypywali zboże na ulice, ty pierwszy raz byłeś w Austrii na nartach. Kiedy strajkowały pielęgniarki, ty kupowałeś sobie pierwszego mercedesa s klasę z firankami. Nigdy nie rozumiałeś, dlaczego ludzie tak narzekają, skoro wystarczy po prostu bardzo dobrze zarabiać, żeby żyć na odpowiednim poziomie. Bardziej niż butelkę wytrawnego, dobrze schłodzonego Rieslinga cenisz sobie tylko dobry żart ze Smoleńska. Kiedy spędzasz wakacje w Prowansji i słyszysz, jak grupka Francuzów śmieje się z Polaków zbierających winogrona za marne 10 euro za h, to chętnie się przyłączasz i śmiejesz się najgłośniej ze wszystkich.

PLUSY, jeśli Platforma wygra wybory: Nareszcie będzie tak jak kiedyś.
MINUSY: Niestety będzie tak jak kiedyś.
.

KONFEDERACJA
Neofaszystowskie power rangers: Janusz “Hitler nie wiedział o holokauście” Korwin-Mikke, Grzegorz “Czy Yoda z Gwiezdnych Wojen był Żydem?” Braun i Robert “Nie obrażę się za nazywanie mnie faszystą” Winnicki. Podobno aby otworzyły się wrota do innego wymiaru, zabrakło tylko Maxa Kolonko i Wojtka Cejrowskiego. W Konfederacji jak w każdym porządnym boysbandzie dochodzi do ścierania się osobowości i z zespołu odeszli już Piotr Liroy “Uap babeluba uap bem boo” Marzec i Kaja “In vitro to morderstwo” Godek. Politolodzy przewidują, że w tym tempie przed niedzielnym głosowaniem partia zdąży się podzielić na sześć osobnych komitetów, a każdy z nich będzie miał po dwóch liderów i trzech przewodniczących.

Konfederacja to wypadkowa fantazji zbuntowanego czternastolatka i memów z wykopu. W skrócie chodzi o to, że kobiety mają małe mózgi, homoseksualizm równa się pedofilia, pasy bezpieczeństwa w samochodzie są złe, a jedyna różnica między Unią Europejską a Trzecią Rzeszą jest taka, że w Trzeciej Rzeszy były niższe podatki i w ogóle jak się nad tym zastanowić, to biali mężczyźni są najbardziej dyskryminowaną po katolikach grupą społeczną w Polsce.

DLA KOGO: Wiedzę o świecie czerpiesz z youtube’a, na którym spędzasz 20 godzin dziennie. Twoja przygoda z polityką zaczęła się, kiedy chciałeś odpocząć od gameplayów z Fortnite’a i trafiłeś na filmik, w którym Korwin masakrował lewaka. Co prawda 4 lata temu skończyłeś podstawówkę, ale czujesz, że w tym kraju naprawdę potrzebna jest rewolucja. Od kiedy zacząłeś wrzucać cytaty z manifestu Breivika na fejsa, znajomi przestali zapraszać cię na urodziny, co tylko utwierdziło cię w przekonaniu, że jesteś ostatnim wojownikiem o wolność słowa w twojej klasie.

PLUSY, jeśli Konfederacja wygra wybory: Ciekawa i niekonwencjonalna polityka zagraniczna.
MINUSY: Wzrost cen żywności po wejściu do strefy rubla.
.

LEWICA RAZEM
Czyli Adrian “Nigdy razem z SLD” Zandberg, Robert “Nigdy razem z SLD” Biedroń i SLD. Dzięki takiej konfiguracji już kompletnie nie wiesz, na kogo głosujesz. Spektrum ideologiczne tego tworu jest tak szerokie, że ciężko je zamknąć w jednym zdaniu, dlatego po kolei:

SOJUSZ LEWICY DEMOKRATYCZNEJ
Gdyby lewicowa wrażliwość SLD miała być jakimś obiektem penitencjarnym, byłaby tajnym więzieniem CIA. A gdyby miała być jakąś osobą, byłaby Magdaleną Ogórek, która niby jest lewicowa, niby zdelegalizować kościół, ale w sumie jak się nad tym zastanowić, to może wystartować z listy PiS-u, poprowadzić program z Ziemkiewiczem, a nawet mszę. Nowy wiatr w żagle Sojuszu dał Włodzimierz Czarzasty, o którym mówi się, że takiej kombinacji mocnej wątroby z dobrą opalenizną nie widziano na lewicy od czasu młodego Kwaśniewskiego.

DLA KOGO: Dla sytej, odkarmionej klasy średniej, która za młodu spełniała się w PZPR, a na starość lewicowe ideały realizuje w swoim suvie z 6 litrowym silnikiem w dieslu, w którym w trosce o środowisko zawsze włącza tryb eko.

PLUSY, jeśli SLD wygra wybory: W polskich placówkach dyplomatycznych znów zacznie się serwować dobre whisky.
MINUSY: Virtuti Militari dla Jerzego Urbana.
.

WIOSNA
W skrócie chodzi o to, żeby Polska stała się bogata bezpieczna, stabilna i była świetnym miejscem do mieszkania dla kolejnych pokoleń. Aż trudno uwierzyć, że Robert Biedroń planuje to wszystko zrobić przy pomocy uśmiechu. Odkąd Wiosna zdobyła 6,6% głosów w wyborach do europarlamentu i ogłosiła się trzecią siłą polityczną w Polsce, nie przestaje kroczyć od sukcesu do sukcesu. Najpierw udana sesja zdjęciowa Roberta Biedronia dla magazynu Logo, potem udana sesja zdjęciowa dla Gali, a na koniec udana sesja zdjęciowa dla Wysokich Obcasów.

DLA KOGO: Dla ludzi, którzy ponad ideologie, programy polityczne czy niuanse systemów podatkowych cenią sobie szczery uśmiech i pozytywne wibracje.

PLUSY, jeśli WIOSNA wygra wybory: Sympatyczny artykuł o Polsce w Vanity Fair.
MINUSY: W połowie kadencji wszyscy mielibyśmy zajady od uśmiechania się.
.

RAZEM
Ideologicznie coś pomiędzy car-sharingiem a Komunistyczną Partią Chin. Bliżej im do klubu książki niż partii politycznej, więc chętniej niż o twarzy Schetyny mówią o progresywnym systemie podatkowym, a bardziej niż garsonka Szydło interesują ich warunki pracy w służbie zdrowia. Nic więc dziwnego, że kompletnie nie wpisują się w aktualny dyskurs polityczny i poparcie dla nich waha się między “Nie no, stary, to jest zmarnowany głos” a 1,1%. Jedyną osobą z Razem, która pojawia się w mediach, jest Adrian Zandberg. Z początku wszyscy myśleli, że to dlatego, że tylko Adrian nie jąka się przed kamerą, ale prawda okazała się o wiele bardziej skomplikowana: po prostu jako jedyny w całej partii ma koszulę z kołnierzykiem i żelazko na chacie.

W skrócie: segregowanie śmieci, komunikacja miejska, smog, drip coffee, prawa zwierząt, gilotyny, Puszcza Białowieska, hummus, likwidacja śmieciówek, łagry, stojaki na rowery.

DLA KOGO: Słyniesz z tego, że na imprezach cytujesz z pamięci całe paragrafy z ustawy o samorządach terytorialnych i wszystkich znajomych, którzy po skrócie LGBT zapominają dodać “+”, stawiasz w jednym szeregu z Benito Mussolinim.

PLUSY, jeśli RAZEM wygra wybory: Nowa ścieżka rowerowa u ciebie pod domem.
MINUSY: Kara czterech lat więzienia za parkowanie furą na nowej ścieżce rowerowej u ciebie pod domem.
.

POLSKIE STRONNICTWO LUDOWE I KUKIZ ‘15
Najbardziej ambitny crossover od czasu Avengersów. PSL - partia w polskim sejmie nieprzerwanie od 1918 roku. Do tej pory byli w kolacji z Piłsudskim, ze Stalinem, z Gierkiem, z Suchocką, z Millerem i z Tuskiem. Podobno mało kto wie, ale rozwinięciem skrótu PSL jest słowo “koryto”. Dlatego w tej sytuacji jedynym naturalnym koalicjantem mógł zostać Paweł “PSL to zorganizowana grupa przestępcza” Kukiz. O co chodzi w tej kolacji, naprawdę ciężko powiedzieć. Coś że chłopi, wieś i dopłaty, ale też że jebać system. Czyli w skrócie: klepnąć te 5% w wyborach, przytulić subwencję i przez następne 4 lata świecić ryjem u Moniki Olejnik.

DLA KOGO: Też ciężko powiedzieć. Z jednej strony jesteś rolnikiem, który w kuchni obok krzyżyka i Matki Boskiej ma zdjęcie Waldemara Pawlaka w polonezie. Z drugiej strony lubisz sobie bez powodu przywalić z całej siły ręką w ścianę. Spośród form korupcji najbardziej cenisz sobie nepotyzm, a to, co najbardziej wkurwia cię w tym kraju, to pieprzony nepotyzm. Podsumowując: idealna lista dla ludzi, dla których ulubionym stanem psychologicznym jest dysonans poznawczy.

PLUSY, jeśli PSL z KUKIZEM wygrają wybory: Stołek dla każdego Polaka w radzie nadzorczej jakiejś spółki skarbu państwa.
MINUSY: Istnieje poważne ryzyko, że Paweł Kukiz próbowałby rozwiązać problem globalnego ocieplania siłując się na rękę z Gretą Thunberg.
.

PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ
Gdyby PIS miał być jakąś usługą, byłby ekipą remontową, która robi ci przemeblowanie w mieszkaniu przy użyciu walca drogowego. I na twoje nieśmiałe pytania, czy ten walec jest aby niezbędny i czy przypadkiem nie uszkodzi stolika kawowego w salonie - odpowiada, żebyś się, kurwa, nie interesował i rzuca ci w twarz pięć stów w bilonie. I później niby słyszysz jakieś dziwne dźwięki dobiegające z drugiego pokoju, ale jesteś zbyt zajęty wygrzebywaniem monet spod lodówki, żeby pójść sprawdzić. Co prawda opozycja krzyczy, że Trybunał, że TVP, że loty Kuchcińskiego, że burdele prezesa NIK-u, ale PiS dyplomatycznie rozbraja wszystkie zarzuty, odpowiadając, że ma to w dupie. W PiS-ie liczą się trzy rzeczy: zdanie Jarosława Kaczyńskiego, opinie Jarosława Kaczyńskiego i spostrzeżenia Jarosława Kaczyńskiego. Politolodzy uważają, że to zbytnie uproszczenie i twierdzą, że jest jeszcze czwarta rzecz: punkt widzenia Jarosława Kaczyńskiego. Co prawda, Joachim Brudziński twierdzi, że podczas ostatniej konwencji PiS-u to on wybierał kolor serwetek i jakie będzie ciasto, ale w obliczu doniesień jakoby sam Brudziński był po prostu luźnym skojarzeniem w głowie Jarosława Kaczyńskiego nie ma to żadnego znaczenia. Krytycy zarzucają PiS-owi nieodpowiedzialny romans ze skrajną prawicą i rozbudzanie nienawistnych nastrojów bez liczenia się z konsekwencjami, ale PiS uspokaja, że ma to w dupie.

DLA KOGO: Cenisz porządek i lubisz w niedzielę założyć sweter. Nic nie sprawia ci większej przyjemności niż grabienie liści, czytanie encyklik Jana Pawła II o miłosierdziu i jebanie zboczeńców z LGBT na fejsie. Niby wiesz, że tęcza po deszczu jest niegroźna, ale zawsze na wszelki wypadek zamykasz dzieci w piwnicy, żeby się nie zaraziły. Co prawda nigdy nie widziałeś żadnego muzułmanina na żywo, ale cieszysz się, że PiS w końcu robi z tym porządek.

PLUSY, jeśli PiS wygra wybory: Polska będzie kontynuowała proces wstawania z kolan.
MINUSY: Tak mocno wstaniemy z kolan, że nawet nie zauważymy, kiedy oderwiemy się od ziemi i lewitując w kosmosie zderzymy się z kometą Halleya.
.

I teraz tak. My tu sobie robimy podśmiechujki i można odnieść wrażenie, że uważamy, że wszyscy politycy są równie beznadziejni i nie ma znaczenia, kto rządzi. 4 lata temu napisaliśmy nawet: “Wybory to święto demokracji. A istota demokracji polega na tym, żeby raz na jakiś czas wykonywać pozorne ruchy, dzięki którym możemy podtrzymywać złudzenie, że mamy na cokolwiek wpływ. Wybierzcie mądrze, to i tak nie ma znaczenia”.

Po 4 latach okazuje się, że jednak ma. Do zobaczenia przy urnie.

Źródło: Make Life Harder

[ Dodano: 2019-11-01, 11:47 ]
"Witam wszystkich,
jakiś czas temu na tej grupie został poruszony temat grupowego Sylwestra. I w związku z tym ja się kurwa pytam: DLACZEGO NIKT NIE ODPOWIEDZIAŁ MIMO IŻ WSZYSCY WYŚWIETLILI?! Jesteśmy grupą, tak? Razem studiujemy, razem mamy tutaj spędzić te 3 lata, może nawet 5, to chyba jest rzeczą całkiem logiczną i naturalną, że się integrujemy, tak?
Ja powiem krótko i z mostu: w podstawówce miałam przyjaciół, ale potem każde poszło w swoją stronę, w gimnazjum też, ale prawie wszystkie te dziewczyny są już matkami, w liceum miałam pecha jakiego nie życzę najgorszemu wrogowi: nie lubili mnie i wyśmiewali ze względu na wszystko: styl bycia, ubioru, osobowość, zainteresowania, pochodzenie, religię. Na filologii większość "koleżanek" okazała się być dziwkami, na które brzydzę się patrzeć (no Rosja, nie?), dużo fajnych odeszło. Z organizacji poza szkolnych też każdy znalazł własne życie.
Od dzieciństwa marzyłam żeby studiować historię, i jestem na tych studiach z powołania. Ale nie przyszłam tu tylko dlatego, żeby pisać recenzje, referaty, czytać książki, robić wykresy, notatki i uczyć się o kulturze łużyckiej. Jak chyba każdy chciałabym przede wszystkim zasmakować życia studenckiego : mieć z kim: wychodzić na piwo, do teatru, do kina, na wino, na basen, lodowisko, imprezy, potańcówki. Mieć ludzi, z którymi mogłabym realizować pasje, robić rekonstrukcje historyczne ( ostatnią zroobilam w gimnazjum, kiedy jeszcze było z kim) itp. I gówno mnie obchodzi, że macie własne życie. Jesteśmy razem na roku, to mamy się razem przyjaźnić, tak? W Warszawie na UW ludzie z historii są tak zintegrowani i zainteresowani kierunkiem, że w wakacje pojechali razem na 2 tygodniową wycieczkę do Rzymu!!! Znaleźli czas i pieniądze, bo dla chcącego nie ma nic trudnego. Dlaczego tutaj nie może tak być? Też bym chciała pojechać. Do Rzymu, do Grecji... A z kim, jak nie z innymi historykami?
Mam naprawdę głęboko gdzieś, co sobie pomyślicie o mnie i o tym poście. Ale musiałam go napisać, i nie będę za to przepraszać.
A teraz: Ile osób jest chętnych na grupowego Sylwestra i jak Wy to widzicie? Czy ktoś ewentualnie miałby wolną chatę, czy może raczej tradycyjnie centrum Katowic? Czekam na Wasze propozycje w komentarzach"

widzu - 2019-11-04, 16:00

Rok 2019
PiS dalej odbiera smak życia
Tym razem padło na Żabki
Wchodzi ustawa, że tylko sklepy z dewocjonaliami mogą działać w niedziele
SmutnaŻaba.xD
Niedziela kilka dni później
Wracam z rodziną z kościoła, bo trzeba
Widzę zielony neon, pod nim tabliczka otwarte
Ociebaton.jpg
Podbiegam sprawdzić, matka drze ryja, że mielone u babci
Mały tłum ludzi z niedowierzaniem zerka do sklepiku
Ekspedientka pomiędzy gumami do żucia a hot-dogami rozkłada różańce
Konflikt zażegnany
Kilka miesięcy później
HeHe Mati, teraz to mamy tego płaza
Wchodzi ustawa, że w niedziele tylko sklepy co są na terenie miejsc kultu
Jakoś dwa dni później obok pieczywa układają pierwsze kapliczki
Jezus jest zielony
Maryja trzyma gazetkę z promocjami za żapsy
Zysk rośnie, bo część ludzi wpada się pomodlić i od razu kupują rzeczy
Polska zatrzęsła się, jak KK ogarnął co i jak
Trzask.wav
Zwołali jakieś nocne posiedzenie
Nuncjusz grzmi z mównicy, że herezje
Ministerstwo Sprawiedliwości zaczęło nawet płacić stażystom, żeby coś wymyślili
Ustawa_3.pdf
Tylko osoba ze święceniami może sprzedawać w niedzielę
Żabka była już przygotowana
1/3 księży została podkupiona wcześniej
Połowę pracowników wysłali do seminarium
I jeszcze zarejestrowali związek wyznaniowy
W mediach mowa o wojnie
Sejm przepycha kolejne ustawy
Każda gorsza od poprzedniej
Żabka zaczyna prowadzić spowiedź
Za każdy grzech dostajesz 10 żapsów
Msze są codziennie o 8 i 15
Śluby są w alejce obok alkoholi
W zamrażarce z lodami trzymają trupy do pogrzebów
Już 3 lata biją się o to
Żabki to jedyne działające firmy w kraju
Państw zablokowało wszystko inne kolejnymi ustawami antypłazowymi
Nawet USG jest łatwiej z Żappki ogarnąć
Prezydent zwołuje orędzie
Mamy prezydenta?
A no tak, były wybory
W żabce, bo lokale nie miały odpowiednich pozwoleń xD
Andrzej Duda staje w telewizji
Jest ubrany w zielony garnitur
Czekaj, on nie był z PSLu
Cały kraj obserwuje to co zrobi
Prezydent uśmiecha się
Wyciąga telefon i pokazuje zieloną aplikację
W tym tygodniu długopisy w wielosztuce

macbed - 2019-11-04, 19:56

btw po siusiak chodzić do Żabki dla żappsów skoro ceny tam są ponad 20% wyższe niż w normalnych sklepach w związku z czym i tak jesteśmy stratni

[ Dodano: 2019-11-04, 19:56 ]
coś jak garnki za 6000zł w Biedrze

widzu - 2019-11-11, 21:44

Kiedy wychodziliśmy ze szpitala po narodzinach naszego pierwszego dziecka, pielęgniarka zażądała, żeby nasze dziecko zostało prawidłowo zapięte w foteliku. Czy chcemy, aby wszyscy rodzice byli celem takiego nadużycia władzy ze strony personelu szpitalnego? Powiedziałam jej, że chciałabym, żeby na pierwszym miejscu stawiała autonomię rodziców niż zyski BigCarSeat. Odpowiedziała, że jedyne co ja obchodzi, to bezpieczeństwo mojego dziecka i przestrzeganie prawa. KTO WEDŁUG NIEJ STOI ZA TYM PRAWEM? Co za barany...niech włączą myślenie.

Na początku mój mąż był sceptyczny. Oczywiście, wspiera mnie, ale używanie fotelików tak bardzo było zakorzenione w jego psychice, że musiałam się bardzo napracować, żeby zmienić jego poglądy.
Na początku zapytał, czy możemy używać fotelików z innej grupy. Zasugerował żebyśmy ominęli te najbardziej restrykcyjne i żebyśmy przywiązali nasze dziecko do podstawki bez oparcia. "W ten sposób zapewniamy mu jakakolwiek ochronę, wiesz, ciągle zachowując pozory kontroli nad ciałami naszych dzieci" zasugerował naiwnie. Pokazałam mu, co się dzieje, jeśli włożysz dziecko do fotelika.

Czy kiedykolwiek byleś świadkiem tej procedury wkładania dziecka do fotelika? To okropne! Te dzieci płaczą i stawiają opór, a jak są starsze to kopią i krzyczą. To dlatego, że Twoje dziecko instynktownie wie, iż nie powinno być w foteliku! Ich ciała dosłownie odrzucają foteliki!

Moi rodzice maja żal, że nie chronimy swoich dzieci odpowiednio. Nie rozumieją, że możesz nauczyć swoje dziecko, jak reagować w wypadku tak, że fotelik staje się niepotrzebny.

Czasami losowo naciskam hamulce zbyt gwałtownie, żeby trenować moje dzieci. Ich ciała budują w ten sposób każdego dnia opór przed szybkością, zrywem auta. Czasami umawiamy się na Hamulcową zabawę, tj. ja i podobnie myślące mamy, jedziemy na jakiś duży parking przy hipermarkecie z naszymi dzieciakami i jeździmy jak szalone próbując unikać zderzenia, skręcając i hamując. Jasne, czasami jakiś dzieciak zostanie ranny, ale to po to, żeby budować ich odporność na gwałtowne hamowanie samochodu.

To wszystko zaczęło się od jednej z najtrudniejszych decyzji w moim życiu. Nie dlatego, że wątpiłam, iż dokonałam właściwego wyboru. Straciłam przyjaciółkę, która mi powiedziała ze narażam życie wielu osób. Powiedziała, że niezapięte dziecko w samochodzie może mnie rozpraszać, kiedy prowadzę. Albo ze moje dzieci mogą otworzyć okna lub drzwi i wyskoczyć, powodując duży wypadek. Powiedziała, że ryzyko tego jest większe niż to, że moje dziecko może ulec obrażeniom w foteliku i ogólnie mówiąc, te obrażenia będą większe niż obrażenia od pasów bezpieczeństwa w foteliku.

Czuje się oceniana. To do mnie należy decyzja, jakie ryzyko jestem w stanie podjąć, aby zapewnić dzieciom bezpieczeństwo. No wiecie, ona daje swoim dzieciom BigMaca na litość boską!

Nie mówię, że to jest właściwe dla każdej rodziny. Mówię tylko, żeby szukać informacji, zanim ślepo zaufacie radom swoich lekarzy, znajomym z dziećmi i rządowi.
Nie krępuj się zostawić komentarz, ale nie przywołuj statystyk opublikowanych przez rząd (BigCar Seat ma ich w kieszeni!) lub niezależnie finansowanych badan (opłaconych przez BigCar seat).

Lilith - 2019-11-12, 08:24

Jak wymyślano języki ?

FRANCUSKI

- To robimy tak... Połowę liter będziemy czytać ch*j go wie jak, a drugiej połowy w ogóle nie będziemy czytać.
- No. I od czasu do czasu kreska na górze.

ANGIELSKI

- Liter nie będziemy dużo wymyślać. Ma być prosto. Samogłoski intonujemy losowo. Będzie tak bardziej cool. I żeby znaczenie słowa zmieniało w zależności od przyimka i statusu społecznego.
- Cool!

JAPOŃSKI

- A jak byśmy wszystkie słowa mówili w tej samej tonacji? Tak jak pies szczeka?
- Nooo... to by się wszyscy bali. I o to chodzi.

CHIŃSKI

- Literami zajmiemy się później. Po prostu niech język nasladuje odgłosy natury.
- Nie nie! Litery są ważne. Musi być ich dużo, ale symboliczne. O na przykład taką wymyśliłem. Widzicie ten rysunek? Tu jest pług. Tu krowa. Tu słońce. To będzie wyraz STÓŁ.

WŁOSKI

- Wszystkie słowa muszą kończyć się na samogłoskę.
- Dobrze. I dużo machamy rękami. Bo jest gorąco, co nie?

HISZPAŃSKI

- A walić to... Najpierw wymyślmy włoski.

NIEMIECKI

- Ekspansja. Potrzebujemy przestrzeni. Nasz język potrzebuje przestrzeni. Wyrazy muszą być długie i połączone.
Np: Idękupićziemniakidosupermartketu. Helgachceszsięruchać?

ROSYJSKI

- Wyrazy dajemy w losowej kolejności. Dopiero odpowiednia intonacja da pełny obraz.
- No i przyrostki i przedrostki !
- TAKTOCZNA!

BUŁGARSKI

- A co mamy wymyślać. Mówmy po rosyjsku. Przecież my praktycznie mówimy po rosyjsku.
- No nie do końca. Mówimy jak upośledzeni rosjanie.
- No faktycznie. Niech tak zostanie.

POLSKI

- Dobra niech to będzie język słowiański, ale niech ruscy mają problem. Litery pozamieniamy.

CZESKI

- Rozbawimy polaków?

WĘGIERSKI

- Halászlé a másnaposságot. Egyébként én meg fog halni.
- Co on bredzi?
- Bełkocze. Pijany od wczoraj. Ochlał się tokaju to głodny jest.
- Zaraz zaraz ... to jest pomysl...

Love178 - 2019-11-12, 10:02

Lilith napisał/a:
CHIŃSKI

- Literami zajmiemy się później. Po prostu niech język nasladuje odgłosy natury.

Idea brzmi dużo piękniej niż sam język

Lilith - 2019-11-12, 11:03

Nie podoba mi się język chiński. Szczerze wolę koreański w brzmieniu.
macbed - 2019-11-12, 12:17

sing chłang czou chłeng chao
Love178 - 2019-11-13, 10:44

Chiński ma strasznie dużo głosek takich samych jak w języku polskim, ale niestety użytkownicy tego języka... krzyczą :/ Nie wydaje mi się nawet, że to krzyczenie jest konieczne do porozumienia się, to wygląda bardziej jak kwestia wychowania. Wkurza mnie nieraz jak ktoś obok mnie na ulicy rozmawia po chińku, bo po prostu głośnością nie pasuje do otoczenia i nie rozumiem czemu jakoś nie potrafi tego zaobserwować i się dostosować =.=
Lilith - 2019-12-16, 15:17

Dziś kolokwium z anatomii....
rano dzwoni budzik
nie chce ci sie w siusiak
kac męczy
myślisz sobie, jebać tego kolosa, te studia i całą tą uczelnie....
wyłączasz budzik
idziesz spać dalej
wstajesz 3h później
na grupie czytasz gównoburze
ludzie czekają do 40min na profesora który nie przyszedł i kolosa nie było
część osob wkurw bo sie uczyła całą noc i stracili czas żeby tam przyjść inni zadowoleni bo im sie "upiekło"
a ja mam wyjebane i przekładam termin kolokwium po świętach.
jak dobrze być profesorkiem na uczelni która rządzi sie swoimi prawami

Love178 - 2019-12-17, 12:56

omg, brutalne xDDDD
macbed - 2019-12-17, 17:58

Wracam do domu.
Matka krzyczy od progu, drze ryja.

- co znowu? - pytam.
- do ciebie! - odpowiada.

Niczym barman, puszcza kopertę wzdłuż stołu i wraca do robienia mizerii.
Walkę o uwagę matki przegrałem z ogórkami gruntowymi, ignoruje mnie kompletnie.
Zabieram list i zamykam się w pokoju.

„Z przyjemnością informujemy, że zakwalifikował się pan do drugiego etapu rekrutacji na stanowisko asystenta w Urzędzie Miasta.”

Od kawy bez limitu i srania na koszt podatnika dzieli mnie jedynie dzień próbny. A podobno po politologii nie ma pracy.

Eleganckie spodnie, stonowana koszula i starannie ułożone włosy. Spinki do mankietów z flamingami dla kontrastu.
Na ostatni etap idę pewny wygranej, jak kaleka w polskim talent show.
Wchodzę.

- proszę chwileczkę poczekać. - sekretarka nie oderwała wzroku od komputera.

Mhm.

- zaraz ktoś przyjdzie.

Czekam.

(Reinke, Kadlec...)

- jeszcze minutka.
- Ok.

(Kuka, Marschall, Sforza...)

Wrodzony autyzm zaczyna recytować w mojej głowie zwycięski skład Kaiserslautern z sezonu 97/98. Uśmiecham się do siebie.

Z zamyślenia wyrywa mnie miauczenie.
To przyszedł kotek Wrocek, influencer i internetowy celebryta.
Próbuję zaskarbić sobie jego sympatię mielonką z kanapek matki.

- Wrocek jest wegetarianinem. - strofuje mnie baba.
- on o tym wie?
- zalecenie pana Jacka.
- to czym go karmicie?

Jagoda (bo tak ma na imię) wskazuje leżącą na ziemi miskę pełną gotowanych warzyw i makaronu w kształcie literek. Wzdycham głęboko.

- koty nie trawią skrobii. - mówię cicho. Nawet nie wiem czy to prawda.

Dębowe drzwi otwierają się z hukiem.
Do pokoju wpada Prezydent Wrocławia, pan Jacek Sutryk.

- gdzie dziś pierdolnie?
- yy?
- no tramwaj jaki, która linia?
- dziesiątka.
- dziesiątka była wczoraj, ja obstawiam śródmieście. Zakład o stówę? - uścisnęliśmy sobie dłonie. Byłem jednym z nich.

Czas mijał szybko.
Ekipa była wyluzowana, piliśmy kawę i graliśmy w CS’a 1.6 na LANie.
Nie chciałem źle wypaść, więc stłumiłem w sobie chęć kampienia.
Do pokoju wbiegła Jagoda.

- MUSICIE COŚ ZOBACZYĆ!

Podczas przerwy ukradłem kilka makaronowych literek i wcisnąłem w koci stolec tworząc napis „dajcie kurwa mięso!”
Jeżeli ktokolwiek miał się nabrać na ten kawał to właśnie ona.

Na sali poruszenie. Ludzie odeszli od biurek, de_dust2 stoi puste. Patrzą w kuwetę. Tylko ja nabijam fragi, zanim się skapną, że padli ofiarą żartu.

Nie skapnęli. Zachwycony prezydent wysłał kogoś do sklepu po mięsiwo, jeszcze inny robi zdjęcia kupy. Dziennikarz Gazety Wrocławskiej drze się do słuchawki, że to przebije Libację Na Skwerku. Dom wariatów.
Postanowiłem kontynuować przedstawienie.

Przez dobry tydzień zostawiałem im w kuwecie wiadomości w stylu: ‚wylejcie asfalt na Poznańskiej!’ czy ‚kiedy tramwaj na Jagodno?’
Jak kot walnął większą srakę mogłem sklecić dłuższe zdania i pisałem co myślę o stanie wrocławskich torowisk.
Jacek błyskawicznie spełniał postulaty sierściucha, a ja miałem realny wpływ na sytuację w mieście.

Gdy wyremontowałem sobie osiedle i drogę do pracy znudziła mi się rola kociego ghost writera, nie wiedziałem tylko jak się wycofać. Sytuacja rozwiązała się sama.
Zaprzyjaźniony dziennikarz z Wrocławskiej zorganizował pierwszy na świecie wywiad z kotem. To miał być nowy sposób promocji miasta, wizytówka. Może nawet kiedyś zastąpić krasnale?
Nic wielkiego, ot jedno pytanie i transmisja wideo ze srania, odpowiedzi znaczy.
Problem w tym, że w obecności kamer nie miałem szans wypowiedzieć się w imieniu Wrocka, więc szykowała się kompromitacja.

Cały dzień kota karmiono wyłącznie makaronem, żeby miał czym pisać.
Podniecony Prezydent od rana biegał po telewizjach żeby zaprosić ludzi do śledzenia transmisji, a ja nie mogłem spać ze strachu, że wszystko wyjdzie na jaw.

Wreszcie nadszedł czas wywiadu.
Dziennikarze wspólnie z Ratuszem stwierdzili, że lepiej nie budzić kontrowersji pytaniami na tematy polityczno-społeczne, poszli w konwencję żartu.
Wybór padł na „co sądzisz o szczurach na wrocławskim rynku?”
Wrocek jest kotem, rozumiecie?
Kot i szczury, hehe.

Naród czeka, ja prawie mdleję, a Wrocek leniwie patrzy, ani drgnie. W końcu wszedł do kuwety, okręcił się dwa razy i sra. Patrzy mi w oczy i sra. Najdłuższa minuta w moim życiu. Czas zwolnił jak podczas oglądania meczów Śląska.
Skończył i zakopał.
Kamera robi zbliżenie, Sutryk uroczyście miotełką otrzepuje kupę ze żwirku.

Nie wiem jakie było prawdopodobieństwo takiego układu liter, ale kot wysrał idealne „lepsze szczury niż administracja forum".
Do tego przerobił makaronową Helveticę na klasyczny Times New Roman.
Sutryk blady jak ściana, ludzie krzyczą,
że wychował kota-ser.wolucjonistę, a Wrocek zadowolony liże się po jajach.

Gdy dzień później wróciłem złożyć wypowiedzenie załamany Jacek siedział z butelką wódki i głową schowaną w dłoniach.

Położyłem wypowiedzenie na stole i ruszyłem w kierunku drzwi.

- stój! - Sutryk sięgnął do portfela. - Wygrałeś, Twoja stówa. Pierwszego dnia, wykoleiła się dziesiątka na Legnickiej.
- a, tak.

Uśmiechnąłem się i wyszedłem.

Najłatwiej zarobiona stówa w życiu.
Jadąc na rozmowę tamtego dnia widziałem jak menele rozmontowywali torowisko.
Kota uśpili dzień później.

Love178 - 2019-12-18, 08:21

Och Ty
Lilith - 2019-12-31, 17:26

Gurwa mireczky ale się wkorwiłem niemożebnie xD sprawdzam prawilnie czy to jutro na pewno odbywa się ta słynna noworoczna inba a tam takie jaja xD

31 grudnia
Imieniny obchodzą: Sylwester, SEBASTIAN

no gurwa skisłę und pierdykłę xD niewiele brakowało a byśmy sobie chodzili nie na sylwka ale na sebę xD wyobraźcie sobie te teksty przed moją gimbazą i innymi budynkami instytucji publicznych:

ej mati gdzie idziesz w tym roku na sebixa?xD

nie wiem gurwa tate mnie ze szlugie przyłapał i dostałę kablem od zmywarki chyba tradycyjnie sebastian z dwujkom xD

ale się na sebe skurwimy co nie tadeo?xD

ja jebix ale będzie sebix xD

pierona jasnego koj ja pujda na sebastiana w tym roku, pewnie znowu na przodku na grubie bynda robił żeby bajtle mioły wungla pod dostatkiem do futrowania xD

na sebastiana niejedna locha bendzie wyjebana

Nosz kurwa nie wiem jak wy ale ja po stokroć bym wolał iść na sebixa na rynek na przykład a nie na jakiegoś zjebanego sylwestra. Sylwester to był kot z bajki który był wujaszekem i nawet nie umiał rozróżnić samicy nieswojego gatunku bo chciał skunksa przeruchać baran jeden łeb zakuty grzebiet xD

Tym miłym akcentem życzę wam udanej zabawy sebixowej, obyście kurwa w tym roku sebastiana nie spędzili na mirko xD bo was odnajdę i zapierdole kluczem od kół xD lepiej puszczać korsarze i achtungi starym babom pod oknami kurdebele.

Wkorwiłem się ale tylko troszkę, ja obchodzę sebixa i wam też dobrze radzę.

Davos - 2019-12-31, 23:12

Coroczna sebixowa pasta, lubię to :git:
Lilith - 2020-01-04, 16:32

Moja dziewczyna ma na imię Iza. Jakiś czas temu poznaliśmy się na portalu 6obcy. Od niedawna się spotykamy. Mieszka w Krakowie, do którego bilet ze zniżką uczniowską kosztuje jedyne dziesięć złotych, więc ruchać co tydzień za marne dwie dychy to czysta okazja.

Przedwczoraj, gdy wysiadłem z autobusu na dworcu w Krakowie, drogę przebiegł mi czarny kot, którego często widuję. Znam tego kota, bo często go widuję gdy tu jestem i z doświadczenia wiem, że jak ten czarnuch przebiegnie mi drogę, to dzień jest kurwa już cały zjebany. Mówię „siusiak”.
Widzę moją Izę jak do mnie macha i coś krzyczy, jednak nie słyszałem co, bo miałem na uszach moje nowe słuchawki.
Podchodząc do Izy wyobrażałem sobie, że już pieszczę jej biust. Przywitałem się z nią, dając jej całusa w policzek.

Jako że mój budżet jest ograniczony, poszliśmy na lody do kawiarni. Ja wybrałem lody o smaku smerfowym, a moja partnerka wybrała smak czekoladowy.
Podczas konsumpcji, Izie roztopiony lód kapnął na dekolt. Przestraszona dziewczyna zaczęła panikować i nawoływać mnie bym wytarł ciecz z jej ubrania (miała na sobie drogą, markową koszulę Prosto). Bez chwili wahania chwyciłem jej piersi i zacząłem ścierać zabrudzenie.
Po minucie wycierania, poirytowana Iza powiedziała, że koszulka jest już czysta. Przytaknąłem. Dokończyliśmy nasze lody i wybraliśmy się do domu Izy.

Od razu po zamknięciu drzwi od domu, zaczęliśmy się pieprzyć jak zwierzęta. Po upływie około dwudziestu minut, gdy Iza leżała na plecach, a ja wkładałem mojego fallusa w jej waginę, myślałem że zaczynam szczytować i zaraz się spuszczę.
Iza bierze tabletki antykoncepcyjne, więc śmiało mogłem w niej zostać podczas cumshota. Gdy już myślałem że się spuszczam, okazało się, że z mojego kutasa zamiast spermy leci ciepły mocz. Spaliłem Jana i udawałem, że zamiast uryny oddaję do jej pochwy nasienie. Po dziewczynie było widać że domyślała się co jest naprawdę grane.
Gdy już załatwiłem moją potrzebę fizjologiczną, wyciągnąłem z niej powoli kurczącego się fallusa.
Iza od razu zaproponowała anal. Jako że robimy to od święta, zdziwiony, jednak również podniecony tą propozycją, zgodziłem się i wsadziłem już znów twardego kutasa w jej ciasny odbyt. Czułem się jak w raju za każdym wejściem i wyjściem.
Po paru minutach poczułem na drodze mojego małego przyjaciela przeszkodę, w którą wszedłem jak nóż w masło. Drąg zaczął mnie boleć niesamowicie. Wyjąłem go i okazało się, że ta suka nasrała mi do siusiak. Spanikowałem i pobiegłem do łazienki oddać mocz, by pozbyć się kału z cewki. Niestety fail. Nie mogłem nawet naprzeć na to gówno - twarde jak skurczybyk.
Czułem się jak kobieta, która rodzi. Ból był niemiłosierny, więc zaprzestałem prób oddawania moczu.

Piszę to dwie godziny od zdarzenia. Dalej nie potrafię nic zrobić z moim fallusem. Co jakiś czas odczuwam ból porównywalny do porażenia prądem. Czy to jakiś odwet za te siuśki w jej pochwie? To na pewno wina tego kota co przebiegł mi drogę. Już kurwa nie mam siły. Poradźcie co mam z tym zrobić, bo długo tak nie pociągnę.

Antybristler - 2020-01-04, 18:48

Tak zwana AnalIza
Lilith - Wczoraj 21:19

Było, ale dobre.

Ja jebię ale mnie wkurwiają wszelkiej maści internetowi hobbyści w tym kraju, kopałbym ich jak kurczaki. Chcesz zacząć coś robić, nie wiem kurwa łowić ryby, sklejać samoloty, srać psa jak sra, cokolwiek i zadasz kurwom na forum pytanie

Witam, chcę zacząć chodzić po bułki. Czy lepiej do biedronki czy do lidla? Pozdrawiam.

to po 10 sekundach masz
Witam, zły dział! Ten temat był już poruszany na forum! Jako, że jesteś nowy to tym razem skończy się tylko na warnie ale w przyszłości UŻYJ OPCJI SZUKAJ. Pozdrawiam, moderator forum wypieki.net
Chcesz zacząć chodzić po bułki? Super! Tylko pewnie masz nogi te same od urodzenia, które niestety po 2-3 pójściach do biedry ci się rozpierdolą więc musisz upierdolić nogi i zamontować tytanowe protezy za 9000 dolarów, do tego buty z aerożelem za 5000zł (dostępne w naszym sklepie internetowym), no i urządzenie mierzące pokonany dystans, tętno oraz poziom siusiak starego w twojej dupie, bo inaczej jest ryzyko zawału. Przeczytaj też koniecznie poradnik Sebastiana Gałeckiego (niestety niedostępny w PDF ale możesz kupić w naszym sklepie internetowym za 99,99zł) o przechodzeniu przez ulicę, bo z samochodami nie ma żartów i głównym błędem większości początkujących jest wpierdolenie się pod TIRa. Jeżeli chcesz kupować do 6-8 bułek to wystarczy taka torba sportowa za 500zł ale jeżeli 10 bułek i więcej to potrzebujesz już torby COMBAT z uranu i pajęczej sieci, czasami się pojawiają na allegro. Amerykański żołnierz w Iraku nosi w takiej granaty jak szczela więc to solidny sprzęt, będzie służył latami. Mam nadzieję, że pomogłem, pozdrawiam!

EH PANOWIE CORAZ WIĘCEJ AMATORÓW SIĘ PCHA DO ZABAWY HEHE MAM NADZIEJĘ, ŻE PRZEJDZIE TA NOWELIZACJA USTAWY I PO BUŁKI BĘDZIE MOŻNA CHODZIĆ TYLKO Z LICENCJĄ BO SERIO NIEKTÓRZY NIE MAJĄ ANI DOŚWIADCZENIA ANI WYOBRAŹNI I NA PRZYKŁAD UPUSZCZĄ BUŁKĘ NA PODŁOGĘ

hehe pamiętacie obwarzan75 rogalking jak byliśmy w '99 na zlocie pieczywa tostowego w Siedlcach? XD Co tam się działo to głowa mała!!! Całe życie z wariatami XDDD KTO MA WIEDZIEĆ TEN WIE XD

KURWAAA



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group