Ciekawostki ze świata i kraju - Podrywacz łowi w centrum Krakowa.
bartek82r - 2015-05-29, 09:07 Temat postu: Podrywacz łowi w centrum Krakowa. Zaczepiają dziewczyny, stawiają drinki, zapraszają do siebie. Potem filmiki ze swoich podbojów w Krakowie wrzucają do internetu. Ofiary Eda Khana i Daniela Blake'a mogą nawet nie wiedzieć o swojej popularności w sieci.
"Komplementuję jej wygląd. Przytulam, żeby przełamać fizyczny kontakt. Eskaluję napięcie. Całuję ją. Czuję, że jest gotowa na seks. Próbuję ją zabrać do toalety... Nie chciała iść do toalety, ale nie robię z tego wielkiego problemu. Zmieniamy lokal bliżej mojego domu. Zabieram ją do siebie..." - to tylko krótki fragment z filmu instruktażowego o tym, jak poderwać dziewczynę, opublikowanego w internecie przez Eda Khana, Brytyjczyka latynoskiego pochodzenia.
Khan prowadzi stronę, na której reklamuje organizowane przez siebie kursy, podczas których uczy mężczyzn, jak rozmawiać z kobietami, by je przyciągać, oraz jak je uwodzić, by z randki trafić z nimi do sypialni. Na Facebooku i YouTube można znaleźć więcej filmów, podczas których Ed Khan i Daniel Blake (tak przedstawiają się w internecie i prawdopodobnie działają razem) uwodzą kobiety. Wykorzystują do tego spotkane, najprawdopodobniej przypadkowo, dziewczyny. Od kilku tygodni "łowią" je w Krakowie. Z nagrań wynika, że m.in. na ul. Szewskiej czy w jednej z krakowskich galerii handlowych.
Słychać, jak się przedstawiają
O sprawie zaalarmowała nas czytelniczka. Wraz z mężem trafiła na profil Eda Khana, bo w internecie przestrzegał przed nim jej znajomy. "Dwóch Brytyjczyków filmuje, jak poznają na ulicy dziewczyny, zabierają do mieszkania, a potem na seks. Wszystkie filmy są kręcone ukrytą kamerą, a następnie publikowane w sieci" - pisze czytelniczka. Przekonuje, że profil prowadzony przez Khana wywołał burzę w Wielkiej Brytanii, a mężczyzna był aresztowany za upublicznianie wizerunku bez zgody sfilmowanych kobiet. Na razie nie udało nam się tego potwierdzić.
Nagrywane kobiety bez większych problemów można rozpoznać. Jedna z nich, uwodzona przez Blake'a, ma jedynie cienki czarny pasek na oczach (który zresztą nie nadąża za nią, gdy dziewczyna zmienia pozycję). Druga kobieta ma całkiem odsłoniętą twarz. Na nagraniach z podrywu Eda Khana kobiety mają co prawda zasłoniętą twarz, ale co jakiś czas się odsłaniają, widać też sylwetkę dziewczyn, włosy, słychać, jak się przedstawiają.
Nieudolnie anonimizowane
- Bez wątpienia mamy do czynienia z naruszeniem licznych dóbr osobistych przedstawionych na filmie kobiet, m.in. z naruszeniem czci rozumianej jako godność człowieka, dobre imię i tzw. dobry wizerunek osoby - ocenia Agata Kowalska, radca prawny specjalizująca się w ochronie praw własności intelektualnej. Jej zdaniem można wtedy żądać np. zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty na określony cel społeczny.
Równolegle, podkreśla Agata Kowalska, rozpowszechnianie wizerunku osoby bez jej zgody (a dochodzi do niej, gdy możliwa jest identyfikacja) jest zabronione na podstawie ustawy o prawie autorskim. - Na filmach kobiety są najpierw ukazane w całości, a dopiero potem nieudolnie anonimizowane. Nieświadome bycia nagrywanymi "bohaterki" tych filmików zostały wykorzystane w celu promocji prowadzonej działalności - dodaje Kowalska. Nie ma wątpliwości, że nagrane dziewczyny nie miały pojęcia o tym, że są filmowane. - Trudno mi uwierzyć, że mogłoby to być ustawione - mówi.
Dziewczyny nawet nie wiedzą
Podobnego zdania jest Mariusz Ciarka, rzecznik małopolskiej policji. - Oczywiście, może się okazać, że nagrane kobiety wyraziły na to zgodę, ale w takim razie po co zakrywać ich twarz? - mówi rzecznik policji. Zauważa też, że wrzucanie filmów do internetu może wiązać się z zarzutem o przetwarzanie danych osobowych. - A to już jest przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do dwóch lat - wyjaśnia Mariusz Ciarka. Aby jednak policja mogła podjąć kroki, kobiety, które zostały nagrane i czują się poszkodowane, muszą zgłosić się na policję. Na razie policja nie otrzymała takich zgłoszeń. Być może dlatego, że dziewczyny nie wiedzą nawet o swojej popularności w sieci.
Próbowaliśmy skontaktować się z Edem Khanem. Bezskutecznie.
ŹRÓDŁO
Marcin55522 - 2015-05-29, 09:39
Przechuje
Moris299 - 2015-05-29, 09:41
|
|
|